GN 2/2021 Archiwum

Człowiek i zwierzęta

Człowiek zawsze potrzebował zwierząt. Sprawa biologicznie prosta: bez spożywania białka człowiek nie jest w stanie żyć. Potrawy roślinne nie wystarczają. Wymyślono więc polowanie, hodowlę, z czym nieuchronnie związanie jest uśmiercanie zwierząt. Była to konieczność z pogranicza życia i śmierci. Inny motyw to okrycia – futra, kożuchy.

Nikt nie pytał o etyczną ocenę zabijania. Trzeba było przetrwać. O wiele później pojawiły się polowania jako cel sam w sobie, choć równocześnie upolowane zwierzęta służyły jako pokarm.

Zwierzęta wykorzystywano też w gospodarstwie, w transporcie, w wojnach. Ich właściciel czy opiekun dbał o nie, przywiązywał się do nich. Ale była też praca nad siły, głodzenie zwierząt... Znane i piętnowane. Za naszych czasów wiele się zmieniło. Zwierzęta trzymamy także dla towarzystwa, ozdoby i radości, jaką dają. Służą – choćby jako psy wspierające chorych. No i jak przed wiekami trafiają na nasze stoły. W sklepie jakoś zwierząt nie przypominają. Czy wszystko na styku człowiek – zwierzęta można uregulować przepisami prawa? Nie. Owszem, potrzebne są zapisy ustawowe, wykonawcze, a nawet karne. Ale jeszcze potrzebniejsze jest propagowanie mądrych wzorców i na czasie zasad etycznych. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama