GN 48/2020 Archiwum

Zło dobrem zwyciężaj

W nyskiej bazylice w niedzielę 18 października poświęcono obraz bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

Dokonał tego podczas Mszy św., w przeddzień 36. rocznicy jego męczeńskiej śmierci, ks. Mikołaj Mróz, proboszcz parafii św. Jakuba Apostoła i św. Agnieszki w Nysie. Portret jest wotum dziękczynnym na 40. rocznicę powstania Solidarności. Ufundowali go związkowcy z nyskiego regionu „S” z kilkoma mieszkańcami Nysy, a namalował nyski artysta Romuald Guznowski.

– Chcieliśmy tym uczcić naszego patrona. Bł. ks. Jerzy odprawiał Msze św. za ojczyznę w ostatnie niedziele miesiąca kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu (Warszawa). Wzorując się na nim, my też od maja 2014 r. mamy w bazylice w ostatnie niedziele miesiąca Msze św. za jego wstawiennictwem w intencji ojczyzny. To też niejako testament naszej koleżanki, Marii Marcinkowskiej, której marzeniem było, by taki obraz powstał – podkreślał Henryk Szewczuk, przewodniczący nyskiego regionu NSZZ „Solidarność”.

– Błogosławiony ks. Jerzy był rzecznikiem i obrońcą godności człowieka, prawa do wolności, sprawiedliwości, miłości, prawdy i tego, że zło należy zwyciężać dobrem. I wtedy, i teraz jego przesłanie jest bardzo aktualne – dodaje. Ksiądz Mikołaj Mróz wspominał w homilii bł. ks. Jerzego, z którym w 1968 roku, będąc na drugim roku seminarium duchownego w Nysie, trafił do jednej jednostki wojskowej w Bartoszycach. Nakreślając klimat owych czasów, nagonkę służb komunistycznych na Kościół i prymasa Wyszyńskiego, opowiadał: – Były tam 3 kompanie, 240 kleryków, a wśród nich podstawieni szpicle. Ja byłem na I piętrze, w 2. kompanii, a na parterze, w 1. kompanii był Jerzy Popiełuszko, alumn z warszawskiego seminarium. Szczupły chłopak, bardzo mądry, rozmodlony i już wtedy taki „czupurny”. Stawiał się, przez co ponosił różne kary, np. zakaz opuszczania koszar. I tak dwa lata spędziliśmy w tej jednostce. Ale nie sądziliśmy, że to przyszły błogosławiony i męczennik. Potem oglądałem go nieraz w transmisjach tych Mszy św., z krzyżem w ręku. Mówił kazania, bardzo racjonalne, logiczne, rozsądne. O co mu chodziło? Przede wszystkim o prawdę – obiektywną i niezależną od nas, której żywym ucieleśnieniem jest ukrzyżowany Jezus Chrystus.

Obraz wisi w kaplicy Męczenników Polskich (dawnej kaplicy św. Anny, obok kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej). Członkowie nyskiej „S” ofiarowali też okolicznościowy ornat, w którym będą odprawiane kolejne Msze św. za ojczyznę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama