GN 48/2020 Archiwum

Niewypowiedziana wojna

Spojrzenie na powstania śląskie z perspektywy stu lat się zmieniło – taki wniosek nasuwa się po wysłuchaniu głosów historyków z Opola i Katowic.

W Muzeum Śląska Opolskiego cykl wydarzeń związanych z obchodami 100. rocznicy wybuchu II powstania śląskiego zakończyła sesja popularnonaukowa, która – w kameralnym gronie – odbyła się 20 października, częściowo w siedzibie muzeum, a częściowo zdalnie. Spotkanie było współorganizowane przez instytuty historii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach i Uniwersytetu Opolskiego oraz Publiczne Liceum Ogólnokształcące im. Powstańców Śląskich w Dobrzeniu Wielkim. Ze względu na zaostrzoną sytuację epidemiczną historycy z katowickiej uczelni wygłosili swoje referaty w formie zdalnej.

Warszawa–Berlin

Profesor Ryszard Kaczmarek podkreślał, że dla większości Polaków, którzy wiedzę o powstaniach śląskich czerpią z podręczników do historii i z mediów, walki te łączą się z tradycją wielkich XIX-wiecznych zrywów narodowych. W tej narracji – jak podkreśla profesor – powstania śląskie są powstaniami narodowymi. To jeden punkt widzenia. Kolejny definiuje powstania jako wojnę domową. Jest to interpretacja, która pojawiła się w latach 90. XX wieku i – jak zaznacza prof. Kaczmarek – nie jest ona zasadna, ponieważ w przypadku Górnego Śląska w latach 1919–1921, szczególnie po wejściu w życie postanowień traktatu wersalskiego, Rzesza Niemiecka i Rzeczpospolita nie miały władzy wyznaczenia granic na tym obszarze. Jest i trzecia interpretacja, a mianowicie teza o niewypowiedzianej wojnie polsko-niemieckiej, która toczyła się z różną intensywnością, a jej apogeum przypadło na 1921 r. – Ta interpretacja jest mi najbliższa, a wypływa z materiału źródłowego opisującego te wydarzenia. Powstania były elementem konfliktów, jakie Polska toczyła w celu ukształtowania swoich granic. Jednak te realia coraz bardziej zanikały w świadomości Polaków, ukształtowała się pamięć o oddolnym zrywie i koncepcja, że powstańcy walczyli sami, co nie jest prawdą. Obecnie następuje zmiana w historiografii i dziś nikt nie neguje zaangażowania Warszawy i Berlina – tłumaczył historyk.

Znaczenie pamięci

– Powstania śląskie analizujemy z perspektywy regionalnej, a one grały rolę polityczną przez zaangażowanie zarówno Warszawy, jak i Berlina – przekonywał prof. Kaczmarek. Podkreślał, że pamięć o tych wydarzeniach i perspektywa historyczna zmieniały się na przestrzeni lat. W okresie międzywojennym w województwie śląskim toczył się spór o tradycję powstańczą. Wojciech Korfanty, który widział powstania jako realizację budowy niepodległej RP w systemie demokratycznym, i Michał Grażyński, który dryfował w stronę autorytaryzmu, wykorzystywali powstania jako narzędzie polityczne. – W czasach PRL-u, do 1956 r., nie podejmowano obiektywnych badań naukowych nt. powstań śląskich. Później to się zmieniło i powrócono do prób badań nad dziejami Śląska, ale zarówno Korfanty, jak i Grażyński zostali wymazani z pamięci historycznej, a wątek niewypowiedzianej wojny polsko-niemieckiej w ogóle się nie pojawił – podkreślił historyk. O odmiennej pamięci i odmiennej narracji o powstaniach śląskich mówiła też dr hab. Adriana Dawid z UO. Rozróżniała pamięć bezpośrednich uczestników powstania, jak i osób bezpośrednio niezaangażowanych, ale też wskazywała na odmienną pamięć po obu stronach konfliktu. Dla opowiadających się za Polską powstańcy byli oddanymi patriotami, z kolei dla opowiadających się za utrzymaniem status quo byli bojówkarzami, bandytami i zdrajcami. Wskazywała też, że nawet w XXI wieku nie ma zgody co do jednej wspólnej interpretacji.

Rok 1920 na Górnym Śląsku

W spotkaniu wzięła udział młodzież z liceum w Dobrzeniu Wielkim. Uczniowie szkoły noszącej imię Powstańców Śląskich zaprezentowali monety wydane przez NBP z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości, skupiając się szerzej na Wojciechu Korfantym, którego wizerunek na okolicznościową monetę trafił w 1919 r. Z kolei Joanna Ojdana, p.o. dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego zapraszała na wystawę pt. „W cieniu kampanii plebiscytowej – rok 1920 na Górnym Śląsku”, która do 30 listopada jest prezentowana w Muzeum Czynu Powstańczego w Górze św. Anny. Opowiada ona historię Górnego Śląska sprzed stu lat, od przybycia na Górny Śląsk Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej, poprzez działalność komisariatów plebiscytowych – polskiego i niemieckiego, a na przyczynach, przebiegu i skutkach II powstania skończywszy. Jak podkreślają twórcy wystawy, kampania plebiscytowa niemal zdominowała wówczas życie Górnoślązaków. Walczono na czyny i słowa, stąd swoista „wojna plakatowa” i „wojna gazetowa” czy liczne wiece i manifestacje poparcia dla polskiej lub niemieckiej strony. Apogeum tej walki był wybuch II powstania śląskiego w sierpniu 1920 r.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama