Nowy numer 4/2021 Archiwum

Wrócił do Prudnika, gdzie rodziło się jego kapłaństwo

Prezentujemy wyjątkowy film-wywiad, który z ks. Zygmuntem Nabzdykiem przeprowadził w 2018 r. o. Wit Bołd OFM.

Śp. ks. Zygmunt Nabzdyk.   Śp. ks. Zygmunt Nabzdyk.

Dziś (28.11) odbył się pogrzeb śp. ks. Nabzdyka. Z tym miastem związany był całe życie, tam spędził młodość, mieszkał z rodziną, tam, w cieniu franciszkańskiego klasztoru, krystalizowało się jego powołanie, tam też został pochowany.

A my udostępniamy wspomnienia nagrane przez o. Bołda OFM w 2018 r., które wczoraj trafiły do sieci.

Na filmiku ks. Zygmunt wraca do prudnickiej przeszłości, opowiada o niezwykle ciekawej historii swoich rodziców - oboje byli nauczycielami i patriotami; matka Waleria pochodziła z Grabiny k. Białej Prudnickiej, brała udział w powstaniu śląskim jako sanitariuszka, ojciec Stanisław pochodził spod Krotoszyna (poznańskie), w czasie wojny był w obozie koncentracyjnym.

- Moja matka w szkole niemieckiej uczyła języka polskiego, a w polskiej - niemieckiego... - opowiada o czasach z przedwojennej historii rodziców kapłan. Mówi o ich ślubie w Panewnikach u franciszkanów, tułaczce wojennej, wreszcie jak trafili do Krapkowic-Otmętu. Stąd gdy po wojnie przyjechali do Prudnika, starali się też nawiązać kontakt z klasztorkiem w Prudniku-Lesie, gdzie gwardianem został o. Augustyn, którego Nabzdykowie znali z Panewnik.

Ks Zygmunt Nabzdyk Wspomnienia
w T

Ksiądz Zygmunt wraca do czasów, kiedy w Prudniku-Lesie więziony był prymas kard. Stefan Wyszyński, opowiada o powrocie franciszkanów, odzyskiwaniu klasztoru (zamienionego w międzyczasie na prewentorium), udziale w tym Walerii i Stanisława Nabzdyków. Wspomina o odzyskaniu ambony i ołtarza z tamtejszego kościółka i wyprawie na Górę Kapliczną (Kappelenberg).

Mówi o dawnych obchodach, procesjach i pielgrzymkach odbywających w Prudniku i związkach mieszkańców z franciszkanami, zniknięciu z miasta dominikanów i "niebezpiecznych dla systemu komunistycznego" prudniczanach.

Jest wreszcie wątek o drodze powołania szacownego kapłana, związkach rodzinnych z pochodzącym z Olbrachcic biskupem Augustynem i ludziach poznanych jeszcze w czasie wojny... To ponad pół godziny podróży w czasie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama