Nowy numer 8/2021 Archiwum

Kontrrewolucja

Jeśli rewolucja jest zła, a przynajmniej przynosi wiele zła moralnego (nie licząc ekonomicznego, społecznego, politycznego), to czy zwalczanie rewolucji i jej skutków przynosi dobro?

I czy w związku z tym zasługuje na moralną oceną dobrą? Otóż nie. Już samo sformułowanie „kontrrewolucja” zawiera w sobie pułapkę. Bo samo określenie nie tylko sugeruje, ale wprost wskazuje, że też jest rewolucją.

W poprzednim odcinku padły słowa: „Były w historii rewolucje twarde, krwawe”. Właściwie wszystkie klasyczne rewolucje takie właśnie były: twarde i krwawe, pełne przemocy i zakłamania. Kontrrewolucje, siłą rzeczy, musiały sięgać po co najmniej podobną a skuteczniejszą broń. I co z tego, że kreślili piękne cele, jeśli topili je w płomieniach pożarów i gasili rzekami krwi. Cóż zatem? Zostawić rewolucjonistów ich szaleństwu? Też nie. Odpowiedzią powinno być krzewienie dobra, niwelowanie przyczyn rewolucji, odzyskiwanie wpływu na społeczeństwo, sięganie po siłę mediów i w ogóle siłę słowa popartego organizowaniem dobra... Zresztą – w każdym przypadku było i jest inaczej. I w każdym historycznym przypadku, gdy przygasały dymy na zgliszczach, ludzi czekały lata budowania świata na nowo. Czy warto było? •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama