Nowy numer 8/2021 Archiwum

Pójdź za Mną

Przez pięć feryjnych wieczorów w kościele św. Michała Archanioła w Prudniku, a także online na parafialnej stronie facebookowej, odbywały się rekolekcje dla młodzieży pn. „Daj się wyłowić”.

Słowa „Pójdź za Mną” usłyszał od Pana Jezusa celnik Mateusz. Zaproszenie to Zbawiciel skierował też do młodzieńca, który zapytał Go, co ma czynić, żeby osiągnąć życie wieczne. Ten jednak, w przeciwieństwie do celnika Mateusza, odszedł zasmucony.

Dlaczego?

Rekolekcje przygotował ks. Łukasz Labusga wraz z młodzieżą ze Scholi Ichtis i z Ruchu Światło–Życie. Oprócz ks. Labusgi konferencje głosili ks. Łukasz Knieć, diecezjalny duszpasterz młodzieży, o. Dawid Zmuda OFM i ks. Mateusz Zajdel. Każdy z nich mówił o opisanym na kartach Pisma Świętego spotkaniu Pana Jezusa z wybraną osobą. Ksiądz Knieć przywołał zanotowane przez św. Marka spotkanie Pana Jezusa ze wspomnianym już młodzieńcem, który odszedł zasmucony. – To spotkanie jest dla mnie przejmujące i bardzo prawdziwe. Żyjemy w takim czasie Kościoła w Polsce, kiedy wielu młodych ludzi odchodzi zasmuconych. Patrzą na Kościół i na Boga, o którym opowiada się w Kościele i myślą sobie, że nie, że tego nie chcą i odchodzą. A jak się odchodzi od źródła, to się odchodzi zasmuconym – mówił ks. Knieć. – Spotkanie Pana Jezusa z młodzieńcem, na które dzisiaj patrzymy, może dać nam dużo światła na takie odejścia. Św. Marek zapisał, że Jezus spojrzał na młodzieńca z miłością. Jak wobec tego można odejść zasmuconym? Jak można oderwać się od spojrzenia, które mówi: „Jesteś kochany, oddam za ciebie życie”? – stawiał pytania duszpasterz. A wskazując na obraz H. Hoff- mana pt. „Chrystus i bogaty młodzieniec”, podzielił się swoimi przemyśleniami: – Ten młodzieniec nie spojrzał Panu Jezusowi w oczy i nie dostrzegł tego spojrzenia. Ksiądz Knieć mówił też, że młodzieńcowi było łatwiej, bo żył w czasach, kiedy Pan Jezus chodził po ziemi. Dziś takie spotkanie musi dokonać się przez wiarę. – Chodzi o to, by mieć odwagę spojrzeć Panu Jezusowi w oczy, umieć to zrobić przez wiarę – podkreślał.

Daj się wyłowić

Konferencje wprowadzały w adorację Najświętszego Sakramentu. W czasie 5 rekolekcyjnych wieczorów najważniejszym było, by trwać w obecności Pana Jezusa, rozmawiać z Nim. – Może słyszeliście zdanie: „Zajmij się Jezusem, a On zajmie się tobą”. Właśnie to chcemy na tych rekolekcjach robić – zapowiadał ks. Łukasz Labusga. Wskazywał też, że żeby za kimś pójść, trzeba go wpierw poznać. – Wydawałoby się, że w czasie pandemii mamy więcej czasu i moglibyśmy więcej się modlić, a tak naprawdę to trudno nam podjąć modlitwę, panuje pesymistyczna atmosfera. Kiedy nie modlimy się, powiększa się odczuwany w sercu brak Boga. Można go zagłuszać, siedząc godzinami ze smartfonem, a można wykorzystać czas na bycie z Jezusem i budowanie relacji z Nim – mówił ks. Labusga. Hasło rekolekcji „Daj się wyłowić” właśnie do tego zapraszało. – Te rekolekcje to dobry czas na rozpoczęcie nowego rozdziału w relacji z Panem Bogiem. Jeśli ktoś ma takie pragnienie w sercu, to ufam, że na tych rekolekcjach może je zrealizować – podkreślała Aneta. – Bóg wyciąga w naszą stronę rękę, aby nas złapać i przytrzymać. Chce, abyśmy trwali przy Nim i mieli z Nim dobrą relację, trwali mimo naszych upadków. Jest naszym Ojcem i nigdy nie chce dla nas niczego złego, stara się jak najlepiej i robi to z miłości. Te rekolekcje są dla mnie umocnieniem, bo w pandemii trudno jest mi tak budować relację z Panem Bogiem, jak robiłem to wcześniej – mówił Kacper, który w scholi gra na skrzypcach i włączył się w przygotowanie rekolekcji.

Tęsknota

– Ze względu na pandemię raczej oglądałem transmisje Mszy św., a nie byłem na żywo w kościele. Ale bycie online nie dawało mi poczucia tej bliskości, której wcześniej doświadczałem w kościele. Już czułem, że z Panem Jezusem trzeba pogadać, a do tego najlepszy jest czas adoracji – zaznaczył Kacper. Rekolekcje zostały zorganizowane z inicjatywy młodzieży. – Co roku podczas ferii mieliśmy wspólne wyjazdy rekolekcyjne, a w te ferie nie możemy nigdzie wyjechać, stąd ten pomysł – wyjaśniła Emilka. – Tęskniłam za spotkaniami z Panem Jezusem, one są dla mnie bardzo ważne – mówiła Wiktoria, która wzięła udział w rekolekcjach. – Od marca, kiedy nie mogłam przychodzić do kościoła, moja wiara zaczęła zanikać. Pojawiły się wątpliwości. W wakacje już sama nie wiedziałam, czy jeszcze wierzę, czy już nie wierzę. Pomogły mi spotkania formacyjnie, które mamy teraz online – dzieliła się nastolatka. Docenia te internetowe spotkania oazy i scholi. – Cenię je sobie i chętnie biorę w nich udział. Jedynym problemem jest czasem słabsze połączenie internetowe – mówiła Wiktoria.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama