Nowy numer 24/2021 Archiwum

W naszym życiu kamieniem węgielnym ma być miłość

Uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego dla kościoła w parafii św. Jana Pawła II w Opolu poprzedziła Eucharystia pod przewodnictwem o. prowincjała Pawła Zająca OMI.

W niedzielę Trójcy Świętej biskup Andrzej Czaja poświęci kamień węgielny dla budowanego kościoła w najmłodszej parafii diecezji opolskiej, parafii św. Jana Pawła II w Opolu. Modlitewne spotkanie rozpocznie się w Godzinie Miłosierdzia wspólnym odmówieniem Koronki.

Tą historyczną uroczystość poprzedziła w południe suma sprawowana w intencji wszystkich parafian i budowniczych kościoła, a także dobrodziejów. Przewodniczył jej o. Paweł Zając OMI, prowincjał polskiej prowincji Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

- Każdy przyjazd do Opola jest radością, bo widzimy tu, jak tworzy się nowa rodzina parafialna i jak powstają budynki, które są znakiem Kościoła duchowego - mówił o. Paweł Zając. - Dzisiejsza uroczystość jest punktem wyjścia do kolejnego etapu, myślę, że bardzo dynamicznego etapu budowania świątyni parafialnej - mówił prowincjał.

Podkreślił też: - Budujemy wszyscy na Panu Bogu, a dzisiaj znak Trójcy Świętej Pan Bóg przypomina nam, że jest Komunią miłością i my także jako Kościół chcemy odwzorowywać wzorzec Trójcy Przenajświętszej. W Komunii miłości chcemy się spotkać ze sobą, w prawdziwym braterstwie, jako prawdziwa rodzina

Homilię wygłosił o. Józef Czernecki OMI, ekonom prowincjalny. - Wielka radość, że możemy znowu się spotkać i przeżywać ten ważny i radosny dzień dla wspólnoty parafii św. Jana Pawła II w Opolu. Poświęcenie kamienia węgielnego to kolejny bardzo ważny etap. Dzień 30 maja 2021 roku wpisze się już na stałe w historię tej parafii i tego miasta. Kamień węgielny to fundament, na którym budujemy kościół pw. św. Jana Pawła II Wielkiego - mówił o. Czernecki.

- Wspominamy dziś pierwszy moment, kiedy 28 kwietnia 2019 roku spotkaliśmy się na tym placu. Był tu tylko krzyż. Jak wiele się już wydarzyło. Ile dobra się wydarzyło. Ile Mszy św. zostało sprawowanych tutaj, w tej kaplicy tymczasowej. Udało się załatwić wszystkie pozwolenia, ruszyć z budową klasztoru i kościoła. Gdyby nie pandemia, to może ta uroczystość byłaby wcześniej i już cieszylibyśmy się tym, że mury kościoła byłyby uwidocznione - mówił ojciec ekonom.

- Kamień węgielny to fundament. Rozpoczynamy od tego, co jest najważniejsze, co daje stabilność. Ktoś powie, po co się skupiać na fundamencie? Kosztuje to wiele trudu i zachodu, a potem nikt tego nie widzi. Ale czy kupilibyście mieszkanie lub dom, gdybyście wiedzieli, że nie ma fundamentu? - pytał.

- Podejmujemy trud, aby ten kościół miał solidny fundament. Ale nie po to zgromadziliśmy się 2 lata temu, aby postawić budynek z betonu i cegieł. On jest ważny, bo możemy się w nim gromadzić i uwielbiać Pana Boga, ale nie możemy się na tym zatrzymać. Mamy budować wspólnotę osób wierzących, bo jesteśmy dziećmi jednego Boga. Tak jak kościół z cegieł potrzebuje fundamentu, tak i my potrzebujemy kamienia węgielnego. W naszym życiu tym kamieniem węgielnym ma być miłość - mówił o. Czernecki. – Jeżeli nie zabraknie miłości w naszym życiu, w naszej wspólnocie, w naszych relacjach, to rzeczywiście będziemy wspólnotą na obraz Trójcy Przenajświętszej - podkreślał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama