Nowy numer 32/2022 Archiwum

Nasza błogosławiona

– Niebo się do nas uśmiechnęło, że mamy teraz orędowniczkę, która będzie wypraszała nam łaski – mówią wierni.

Mszą św. w niedzielę 19 czerwca w kościele pw. Trójcy Świętej w Rudziczce parafianie dziękowali za dar beatyfikacji pochodzącej z tej parafii s. M. Sabiny Thienel. Jest ona jedną z 10 sióstr elżbietanek wyniesionych 11 czerwca na ołtarze we wrocławskiej archikatedrze.

Eucharystii przewodniczył ks. Waldemar Musioł, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego kurii diecezjalnej w Opolu, koncelebrował ks. Antoni Żebrowski, proboszcz parafii w Ścinawie Małej i ks. Tomasz Cymbalista, proboszcz parafii w Rudziczce. Wśród gości była również liczna grupa sióstr elżbietanek z Nysy. – Dla nas to wielkie wyzwanie, by patrząc na te siostry, uczyć się miłosierdzia i przebaczenia w każdej sytuacji – przyznaje s. Marcina Szlachta CSSE. Podczas uroczystości poświęcono obraz błogosławionej, namalowany przez Annę Zalewską z Nysy. – Malując ją, przeżywałam to bardzo, poznałam jej życiorys. Gdy jeden z żołnierzy chciał ją wywlec z pokoju, uchwyciła się krzyża i współsiostry, wzywając na pomoc Matkę Bożą, stąd takie ujęcie na obrazie – tłumaczy artystka.

W homilii ks. Musioł wskazał na jej życie i posługę drugiemu człowiekowi jako odpowiedź daną Chrystusowi. – Przygotowywaliśmy się do tej beatyfikacji, informowałem parafian o tym wielkim wyróżnieniu, a dziś chcemy jako parafia dziękować Bogu za nią. Bł. s. Sabina – Anna Thienel tu się urodziła (24 września 1909 r.), w tym kościele przyjęła sakramenty, wzrastała, tu dojrzewało jej powołanie i stąd poszła w 1933 r. do Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety, gdzie posługiwała jako pielęgniarka. Zginęła 1 marca 1945 r. w Lubaniu i tam jest pochowana – mówi ks. Tomasz Cymbalista. – Do dziś zachował się jej dom rodzinny, jej rodzina mieszka w Niemczech, bo tak ułożyły się losy powojenne większości dawnych mieszkańców tej wioski. Stąd obecni do tej pory nie wiedzieli o niej, zresztą nawet siostry z jej zgromadzenia nie znały tragicznych losów wielu sióstr, które były tu w 1945 r. Dopiero proces beatyfikacyjny pokazał dramat wielu zakonnic, które zginęły, broniąc swojej godności w czasie II wojny światowej, ale także innych kobiet narażonych na niebezpieczeństwo w czasie działań wojennych. Zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby wypraszać wstawiennictwa s. Sabiny, mam nadzieję, że teraz pamięć o niej i jej kult będzie wzrastać – mówił proboszcz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama