Nowy numer 32/2022 Archiwum

Drugi Dom Nadziei

Biskup Andrzej Czaja pobłogosławił nowy dom w Dylakach k. Ozimka.

Diecezja opolska otworzyła kolejny – po opolskim – Dom Nadziei. Został utworzony w byłym klasztorze sióstr sercanek w Dylakach. Dom Nadziei w Opolu jest miejscem spotkań z bezdomnymi z całego kraju. – Z tych spotkań zrodziło się pragnienie takiego domu, który jest w Dylakach. To rodzaj drugiego kroku: dom dla osób bezdomnych, które chcą stanąć na nogi, podjąć pracę, zacząć nowe życie. Chcemy stworzyć tu wspólnotę życia wraz z osobami w kryzysie bezdomności – mówi s. Aldona Skrzypiec SSpS, jałmużniczka biskupa opolskiego.

W domu obecnie mieszkają dwie siostry misyjne służebnice Ducha Świętego (SSpS) – s. Aldona Skrzypiec i s. Aleksandra Huf oraz dwóch panów. Siostry zajmują pierwsze piętro, dla bezdomnych i na części wspólne przeznaczony jest parter, drugie piętro oraz poddasze. Mieszkańcy mają wspólną kuchnię i jadalnię. – Założenie działania tego domu jest przede wszystkim takie, że nie świadczymy tu żadnych usług, nie pracujemy w oparciu o projekty. To posługa miłości, z dobrego serca, z czystych intencji. Wsparta dobrym sercem wielu dobrodziejów – mówił w Dylakach bp Andrzej Czaja, który pobłogosławił na nowe dzieło były klasztor i stojący obok budynek.

Dom Nadziei w Dylakach nosi wezwanie Najświętszego Serca Pana Jezusa. – To jest Boże dzieło. Im więcej po Bożemu budujemy, tym bardziej Pan Bóg błogosławi. Owszem, musimy być świadomi, że moce ciemności mogą czasem uderzyć w samo centrum Bożego dzieła, żeby zniszczyć chociażby jedność, jednomyślność. Miejcie świadomość wielkości dzieła, które kształtujecie – mówił bp Czaja do przyjaciół, wolontariuszy i dobrodziejów Domów Nadziei oraz do parafian z Dylak, którzy zgromadzili się na Mszy św. Drugi Dom Nadziei został zakupiony – raty rozłożone są na 10 lat – dzięki ofiarom wpłacanym na konto jałmużnika biskupa opolskiego. Pierwsza rata została zapłacona, dlatego dom mógł już rozpocząć działalność. – Boża Opatrzność działa – powiedziała „Gościowi Opolskiemu” s. Aldona Skrzypiec, podkreślając, że zarówno Dom Nadziei w Opolu, jak i ten w Dylakach utrzymują się wyłącznie dzięki pracy wolontariuszy oraz wsparciu finansowemu przyjaciół i dobrodziejów.

W Domu Nadziei w Dylakach docelowo będzie miejsce dla ok. 8–10 osób. – Chodzi nam o to, żeby to był dom, a nie noclegownia – mówi siostra jałmużniczka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama