Nowy numer 39/2022 Archiwum

Szukając prawdy

− Ona pokazuje, że nie jesteśmy w tym świecie zostawieni bez drogowskazów, my też możemy, wpatrując się w jej życie, odnaleźć Jezusa – wskazuje bp Jan Kopiec.

Gliwicki ordynariusz i czciciel św. Teresy Benedykty od Krzyża przewodniczył w sobotę 6 sierpnia Mszy św. inaugurującej obchody odpustowe w Pogórzu. Tamtejszy kościół filialny (będący częścią parafii w Łączniku) jest jedynym w diecezji opolskiej pod wezwaniem św. Teresy Benedykty od Krzyża . – Cieszę się, że odkryłem − choć z niejakim zawstydzeniem, że tak późno − tę niezwykłą świętą: Żydówkę, ateistkę-profesor, wreszcie karmelitankę. Bóg przez tę patronkę pokazuje nam, że prawda i życie jest w Jezusie Chrystusie – mówił.

Śladami Edyty

Sama świątynia jest jeszcze dość nowa, konsekrował ją w 2009 roku bp Andrzej Czaja. Jednak patronkę dla tego Domu Bożego zasugerował ówczesnemu proboszczowi, ks. Manfredowi Słaboniowi, jeszcze poprzedni ordynariusz abp Alfons Nossol. To bardzo współczesna święta (beatyfikował ją i kanonizował papież Jan Paweł II), dodatkowo związana ze Śląskiem: z Lublińcem, Wrocławiem. Okazją do głębszego przyjrzenia się patronce stała się przypadająca w tym roku 100. rocznica przyjęcia przez nią chrztu św. i obchodzona 9 sierpnia 80. rocznica jej męczeńskiej śmierci w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym w Auschwitz-Birkenau. – Jeszcze w ubiegłym roku byliśmy z ministrantami pogórskimi w kościele pw. św. Edyty Stein w Lublińcu-Steblowie (diec. gliwicka), a parę miesięcy później, w grudniu, bp Jan Kopiec podniósł to miejsce do rangi diecezjalnego sanktuarium. To zmotywowało nas, by ogłosić parafialny Rok św. Edyty i już od stycznia każdego 9. dnia miesiąca w kościele w Pogórzu odmawiamy nowennę do tej świętej, po Mszy św. jest nabożeństwo ku jej czci i krótka homilia, przybliżająca jej postać. Wydaliśmy również dla parafian miniśpiewniczek zawierający pieśni i kilka modlitw do niej – opowiada proboszcz ks. Damian Cebulla. – Wkrótce pojawi się u nas wystawa o Edycie Stein, planujemy też pielgrzymkę do sanktuarium w Lublińcu-Steblowie, muzeum i miejsc związanych z jej dzieciństwem.

Przykład na te czasy

Biskup Kopiec przekonywał w homilii, dlaczego warto brać wzór ze świętej. – Śpiewamy hymny świętym z dawnych czasów, może nie mamy takiego przekonania do tych, którzy żyli niedawno. A oni są blisko nas, pomagają, żebyśmy nie chodzili po omacku, prowadzą do Boga. Wasza patronka nosiła w sobie ciężar pochodzenia żydowskiego, rozterek wynikających z relacji z matką, niezrozumienia przez ludzi, z którymi się stykała, narastającej nienawiści, która doprowadziła ją do śmierci za przynależność do narodu żydowskiego, choć była już chrześcijanką – tłumaczył. – Dla naszego świata jest patronką i wzorem dochodzenia do prawdy. Potrafiła dyskutować z największymi umysłami swojego czasu, ale też wiedziała, co z tego należy do nieprzemijających prawd, a od czego trzeba się umiejętnie odsunąć. To poszukiwanie prawdy doprowadziło ją najpierw do odejścia od judaizmu, na pewien czas do ateizmu, a potem do spotkania z żywym Jezusem Chrystusem. W uroczystościach wziął udział także Sylwin Bechcicki, prezes zarządu Towarzystwa im. Edyty Stein w Lublińcu, propagujący jej kult. – To dążenie do prawdy powinno być celem w życiu każdego człowieka szczególnie teraz, kiedy często się myli prawdy, półprawdy, pseudoprawdy i kłamstwa. Edyta przeszła bardzo wiele, aż wreszcie odnalazła i wybrała to, o czym później mówiła: „Witaj krzyżu, nadziejo jedyna”. Zrozumiała, że jeśli odrzucimy Boga, to nasze istnienie nie ma sensu. Dlatego to jak najbardziej patronka na te czasy – podkreślał. Mieszkańcy Pogórza cieszą się: najpierw, że mają swój kościół a po drugie – z patronki. – Już od czasów wojny albo i wcześniej ludzie tu się o to starali i wreszcie w latach 2002−2009 udało się go zbudować. Zbieraliśmy na to, jeździliśmy do patronackich dekanatów, pomagaliśmy przy jego wznoszeniu. Patronka jest wyjątkowa a obok niej, nad wejściem jest też figura św. Rocha, bo nieco dalej jest wcześniejsza kaplica pod jego wezwaniem – opowiadają Hildegarda i Alfred Kordysz, Barbara Gruchman i Maria Globisch.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy