Dla arcybiskupa, mieszkańców Brożca i okolic to miejsce za wsią, na skraju lasu jest wyjątkowe. – Kiedy „za bajtla” wypasałem w okolicy kozy czy gęsi, bo mieliśmy tu pole, a krewni łąkę, zawsze przychodziliśmy napić się wody z tego źródełka – opowiada abp Nossol. – Cieszę się, że znowu jest nawiedzane. To nabożeństwo majowe, ale też spotkanie z ludźmi wśród przyrody, całymi rodzinami – dodaje.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








