Choć katedralna świątynia jeszcze przez kilka dni pozostanie miejscem intensywnych prac, to już zachwyca pięknem gotyckiego wnętrza.
Wczoraj odbył się odbiór całości wykonanych prac w katedrze opolskiej. Teraz jeszcze jest kilka dni na ostatnie szlify przed ponownym otwarciem świątyni. Montowane są pięknie odrestaurowane ławki, a także dobrze nam znana drewniana obudowa wokół nowo wybudowanego kamiennego ołtarza. Gotowe są ekspozycje odkrytych murów XIII-wiecznej świątyni, gotowe jest też zejście do wyremontowanej i odnowionej krypty, w której spoczywa bp Franciszek Jop. W piątek planowany jest odbiór nowego ogrzewania. Będzie to system gazowy, nadmuchowy. W posadzce zamontowane zostały 22 wyloty ciepłego powietrza.
- Przed nami zakończenie ważnego etapu prac. Policzyłem, że dzisiaj mija dokładnie 40. miesiąc zamknięcia katedry. Została zamknięta 16 sierpnia 2022 roku. Liczba 40 oznacza nie tylko długi czas, ale w Biblii oznacza też czas próby. To rzeczywiście była duża próba dla nas wszystkich - podkreśla ks. Joachim Kobienia, rzecznik Kurii Diecezji Opolskiej.
Radości nie kryje biskup opolski Andrzej Czaja. - Po pierwsze to radość, że parafia katedralna wraca do normalnego funkcjonowania, a diecezja wreszcie ma swoją katedrę, w której może być sprawowana liturgia diecezjalna. Dobrze wiemy, że liturgia zarówno w życiu parafii, jak i diecezji, jest źródłem i szczytem życia wspólnoty Kościoła - mówi bp Czaja.
Jako drugi powód do radości wskazuje obecny stan katedralnej świątyni. - Katedra zachwyca. To owoc dokonanej renowacji, która odbywała się w trzech okresach. W 2015 roku rozpoczęliśmy renowację murów zewnętrznych, w 2017 roku rozpoczęliśmy prace w środku, a w 2022 roku ujawniły się zdumiewające odkrycia pod posadzką - opowiada biskup opolski. - Dziś już wiemy, że odkryta została monumentalna świątynia romańska. To wielka radość, że po trudach i znojach udało się przywrócić blask i piękno naszej katedrze i że odkryliśmy wiedzę dotąd nam nieznaną. Chociażby w Brewiarzu przy wspomnieniu konsekracji katedry opolskiej mamy zapis o XIII-wiecznej świątyni drewnianej. Ta informacja została zdecydowanie zweryfikowana. Była to świątynia murowana, niemal takiej wielkości, jak obecna katedra bez dzisiejszego prezbiterium - mówi bp Czaja.
Montowana jest nowa katedra biskupa opolskiego.
Anna Kwaśnicka /Foto Gość
Uroczyste otwarcie katedry zaplanowane jest w sobotę 20 grudnia o 11.00. Biskup opolski odprawi Mszę św. z poświęceniem ołtarza. Dzień później, w niedzielę 21 grudnia o 14.00, bp Waldemar Musioł będzie przewodniczył dziękczynnej Mszy św., u końca której biskup opolski Andrzej Czaja wyrazi wdzięczność wszystkim instytucjom, wykonawcom i darczyńcom, którzy byli zaangażowani w prowadzoną renowację.
- W ciągu 10 lat renowacji katedry nasze Biuro Projektowe Kurii Diecezji Opolskiej, w którym pracuję razem z panią Beatą Balicką, przygotowało 40 projektów dotacyjnych na łączną wartość całkowitą 46,5 mln zł. W tym 41 mln dotacji i 5,5 mln wkładu własnego. Były to dotacje z różnych źródeł, o różnej wielkości finansowej. W efekcie dzisiaj mamy katedrę w pełni odrestaurowaną i w środku, i na zewnątrz. Pozostał wąski kawałek murów, który planujemy odnowić w przyszłym roku, ale który dzisiaj pozwala nam przypomnieć sobie, jak katedra wyglądała przed rozpoczęciem prac - podsumowuje Agnieszka Węsiora, pełnomocnik biskupa ds. renowacji katedry. Podkreśla przy tym, że nie była to zwyczajna praca biurowa, gdyż oprócz pisania wniosków o dotacje potrzebne były konsultacje naukowe, opracowanie programów konserwatorskich i projektów budowlanych, uzyskiwanie licznych pozwoleń, a przede wszystkim koordynacja, bo nie lada sztuką było łączenie kilku projektów w ramach tzw. montaży finansowych. - To był dla mnie zaszczyt pracować dla katedry, wspierać biskupa opolskiego i proboszcza parafii katedralnej. Katedra wiąże ze sobą emocjonalnie i wciąga, myślę, że każdy, kto dla niej pracuje, w pewnym momencie staje się jej częścią, wręcz jedną z jej cegiełek - podkreśla.
W katedrze już gotowe są ekspozycje fragmentów XIII-wiecznej świątyni odkrytej przez dr Magdalenę Przysiężną-Pizarską z UO wraz z zespołem. Część odkryć będzie można zobaczyć bezpośrednio, spoglądając w dół zza barierki, a część widoczna jest przez przeszklenia w posadce. Ponadto przygotowywane są ekspozycje hologramowe, nad którymi pracuje archeolog Andrzej Gołembnik, pełnomocnik biskupa ds. archeologicznych w katedrze.
Ekspozycja odkryć archeologicznych.
Anna Kwaśnicka /Foto Gość
- Trzy lata temu przyjechałem do Opola na dwa tygodnie, żeby doradzić. Z dwóch tygodni zrobiły się trzy lata, których nie żałuję. Opolska przygoda była i w dalszym ciągu jest dużym wyzwaniem - dzieli się Andrzej Gołembnik. W Opolu pojawił się w trudnym momencie impasu na linii kuria - naukowcy uniwersyteccy. - Dzisiaj współpraca między Kurią Diecezji Opolskiej a Uniwersytetem Opolskim jest wzorowa. Wszyscy zmierzamy do jednego celu, jakim jest udokumentowana na podstawie badań archeologicznych monografia katedry, zawierająca szczegółowe wyniki badań dotyczących starszej świątyni - podkreśla.
Wyjaśnia, że przygotowana ekspozycja odkryć jest zgodna z założeniami badaczy z Uniwersytetu Opolskiego, ale wolą właściciela obiektu poszerzona została o kolejne miejsca. - Te wszystkie miejsca, które będzie można podziwiać, dają widzowi wyobrażenie o skali i kształcie dawnej kolegiaty. Była ona wzniesiona na planie krzyża z prezbiterium, ramionami transeptu i nawy głównej, z dwoma wieżami wieńczącymi fasadę od strony zachodniej. To klasyka wykonana z najwyższym mistrzostwem kuratorstwa i smaku artystycznego. Bez przesady można stwierdzić, że ta świątynia to jeden z topowych przykładów architektury późnoromańskiej na Śląsku. Miasto Opole wzbogaciło się o zabytek wielkiej klasy - podsumowuje A. Gołembnik.
W sobotę życie liturgiczne parafii Podwyższenia Krzyża Świętego wróci do świątyni katedralnej. Z czasem przywrócona zostanie całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu i całodzienny dyżur w konfesjonale, który na czas zamknięcia katedry został przeniesiony do kościoła ojców franciszkanów.