Muzyka baroku i refleksja nad kiczem w sztuce i religii. Noworoczne spotkanie środowisk twórczych w Muzeum Diecezjalnym.
Wczoraj (8 stycznia) wieczorem w Muzeum Diecezjalnym odbyło się tradycyjne spotkanie noworoczne środowisk twórczych. Do muzeum przyszło i przyjechało z Opola oraz innych miejscowości naszego regionu kilkadziesiąt osób różnych zawodów: plastycy, architekci, aktorzy, dziennikarze, historycy sztuki, literaci, muzycy, muzealnicy, animatorzy kultury.
Zanim dyrektor Muzeum ks. Wojciecha Lippa złożył życzenia, by „rok 2026 był pełny świetnej twórczości, kreacja artystyczna napełniała autentycznym szczęściem, a praca była owocna i dobrze oceniana” Fundacja Promocji Muzyki Dawnej „Passacaglia” zaprezentowała ponadgodzinny, znakomity koncert pt. „Muzyka baroku na Boże Narodzenie”. Zabrzmiały w nim m.in. fragmenty „Oratorium na Boże Narodzenie” J.S. Bacha czy równie słynnego koncertu bożonarodzeniowego Arcangelo Corellego (fragmenty utworów można posłuchać w filmiku poniżej).
Tę muzykę usłyszeliśmy w wykonaniu Moniki Švandovej (sopran) Moniki Targowskiej (flet traverso), Marii Misiarz (wiolonczela barokowa), Antoniego Popowicza (obój barokowy) i Joanny Owczarek-Ciszewskiej (klawesyn). Koncert poprowadziła Paulina Walaszek. Opolska Fundacja „Passacaglia” – założona przez Monikę Targowską i Joannę Owczarek-Ciszewską - powstała z pragnienia pielęgnowania i popularyzacji muzyki dawnej i jak deklarują jej twórcy „chcemy inspirować zarówno muzyków, jak i melomanów do odkrywania piękna muzyki dawnej”. Wczorajszy wieczór – o jego pięknych walorach muzycznych nie wspominając– był doskonałym przykładem jak czarująca i głęboka jest muzyka dawna, w tym wypadku barokowa.
A jak mocno wielka muzyka potrafi trafiać także w inne regiony duszy? „Mój Zbawicielu, czy się bać muszę, że choć kroplę lęku w duszę wlać by mogło Imię Twe? Nie, sam mówisz, że nie. Czy powinienem teraz bać się śmierci? Nie, Twoje słodkie słowo jest tu wszak. Czy więc powinienem się radować? Tak. Ty sam to mówisz, o Zbawicielu. Tak” – śpiewała Monika Švandová (fragment arii „Flößt, mein Heiland” z IV części bachowskiego oratorium bożonarodzeniowego). Minęło trzysta lat i Bach trafia w sedno lęków współczesnego człowieka.
Po koncercie ks. dr Leszek Makówka, historyk sztuki z Uniwersytetu Śląskiego, były dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego w Katowicach i członek rady naukowej Muzeum Diecezjalnego w Opolu przedstawił prezentację nt. „O kiczu nie tylko religijnym”.
- Kicz jest rezygnacją z prawdy i rodzajem fałszywej świadomości. Nie tyle sprzeciwia się samej sztuce, ale jest zaprzeczeniem prawdy – podkreślał kilkakrotnie ks. L. Makówka,
Prelekcja co rusz budziła wybuchy śmiechu uczestników noworocznego wieczoru. Ks. Makówka przedstawił kilka cech odróżniających kicz od prawdziwej sztuki m.in. brak oryginalności, mieszanie stylów, niespójność i niejednorodność, słodycz i sentymentalizm, nadmierna łatwość przekazu, imitatorstwo czy niestosowność. Ilustrował to m.in. przesłodzonymi obrazkami świętymi m.in. św. Tereski od Dzieciątka Jezus, która nie była słodką, bezcielesną istotą obsypaną różyczkami, ale młodą, bardzo cierpiącą, ale zachowującą w tym cierpieniu siłę ducha, kobietą. Żeby już nie wspominać o zastawie sztućców z wizerunkami św. Jana Pawła II…
Ale, żeby sprawy kiczu nie wydawały się tak łatwe do pojęcia, zaszufladkowania czy budzenia lekceważącego poczucia wyższości , na koniec - i poniekąd na przekór treści konferencji - ks. Leszek Makówka przytoczył zdanie znanego francuskiego historyka i krytyka sztuki Guy Scarpetty: „Sztuki zdecydowanie kiczowate pełnią funkcję uobecniania Sacrum bardziej spontanicznie i z większą oczywistością niż wiele autentycznych dzieł sztuki”.
Po tym zaskakującym finale zebrani udali się na rozmowy, składanie życzeń i posilanie się noworocznym poczęstunkiem przygotowanym przez Muzeum Diecezjalne.
Noworoczne spotkanie środowisk twórczych w Muzeum Diecezjalnym w Opolu