W Opolu gościła pierwsza polska rabinka Małgorzata Kordowicz.
Wczoraj (22 stycznia) w ramach Opolskiego Dnia Judaizmu w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu odbyło się spotkanie z rabinką Małgorzatą Kordowicz z warszawskiej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej.
– Spotkania, takie jako to, które dzisiaj przeżywamy, dają nam szansę wzajemnego poznania. Tak jak św. Augustyn powtarzał: to bardziej kochamy, czy to bardziej akceptujemy, co lepiej znamy. Często stereotypy wynikają z braku wzajemnego poznania czy z jakichś uprzedzeń, które próbujemy kultywować czy propagować – podkreślił ks. prof. Stanisław Rabiej z Wydziału Teologicznego UO, który prowadził spotkanie i od lat organizuje Opolski Dzień Judaizmu.
Małgorzata Kordowicz jest pierwszą polską rabinką, absolwentką hebraistyki na Uniwersytecie Warszawskim oraz The Jewish Theological Seminary w Nowym Jorku, które ukończyła w 2016 r., uzyskując smichę rabinacką (ordynację na urząd rabina). Wydała jak dotąd dwie książki: „Sfatenu / Nasz język” oraz pierwszy wydany po II wojnie światowej hebrajsko-polski żydowski modlitewnik dla dzieci. Pracowała jako lektorka i nauczycielka języka hebrajskiego, zarówno na UW, jak i na UMCS w Lublinie oraz w Wielokulturowym Liceum Humanistycznym im. Jacka Kuronia w Warszawie.
W tym roku obchody Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce odbywają się już po raz dwudziesty dziewiąty. Tym razem tematem Dnia są słowa z Księgi Rut: „Twój lud będzie moim ludem, a Twój Bóg – moim Bogiem” (Rt 1,16). Wokół tematu tej księgi toczyła się pierwsza część spotkania w opolskiej bibliotece, która – nota bene – po raz kolejny jest miejscem Opolskiego Dnia Judaizmu, co dyrektor MBP Marcin Duda na wstępie spotkania określił jako „wielki zaszczyt”.
W czasie półtoragodzinnej rozmowy rabinki Kordowicz z księdzem Rabiejem i późniejszej dyskusji poruszono wiele tematów dotyczących praktyki życia wyznawców judaizmu i wpływu religii na funkcjonowanie państwa Izrael. Były to m.in. sprawa obrzezania, konwersji na judaizm, procesów laicyzacyjnych w Izraelu (tylko ok. 20 proc. społeczeństwa izraelskiego praktykuje judaizm – choć święta religijne są zarazem świętami państwowymi) czy małżeństw mieszanych i związków partnerskich.
Stosunek do poszczególnych kwestii etycznych i wyznaniowych w judaizmie uzależniony jest zwykle od nurtu, w którym odnajduje się dana gmina żydowska. – Tak jak chrześcijaństwo nie jest monolitem, bo są katolicy, prawosławni i protestanci, tak samo w judaizmie mamy trzy główne prądy: liberalny, konserwatywny i ortodoksyjny – podkreślała M. Kordowicz.
Np. przygotowanie do przejścia na judaizm i przyjęcia tej religii czego znakiem jest obrzezanie (mężczyźni) lub zanurzenie w wodzie w rytualnej łaźni (kobiety) może trwać w sąsiadujących ze sobą gminach warszawskich od ok. 2 do 5 lat (gmina reformowana i konserwatywna).
Zapytana o kwestię wojny w Gazie rabinka M. Kordowicz otwarcie przyznała, że „wolałaby się na ten temat nie wypowiadać, ponieważ jest to grunt bardzo grząski”. Warto przy okazji zauważyć, że ani razu w czasie spotkania nie użyła słowa „antysemityzm”.
– Mamy jakichś fanatyków i ekstremistów – ale to nie jest główny nurt judaizmu. Wszyscy jesteśmy ludźmi i naprawdę nie różnimy się wiele od siebie. Wszyscy mamy dusze – odpowiedziała Małgorzata Kordowicz na pytanie z sali o to czy prawdą jest, że według prawa żydowskiego goje (ludzie spoza społeczności żydowskiej – przyp. ak) są pozbawieni duszy.
– Cieszę się, że w czasie rozmowy pani rabin mocno wyakcentowała polifoniczność judaizmu – puentował ks. Stanisław Rabiej.