Wyśpiewana medytacja nad męką Pańską wypełniła kościół w Chróścicach.
W ostatniej części chóry zaśpiewały wspólnie.
Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość
W kościele św. Jadwigi Śląskiej w Chróścicach w niedzielne popołudnie 15 marca dwa chóry: Chór Cantiamo z Dobrzenia Wielkiego i Chór św. Franciszka z Opola wystąpiły z wielkopostnym repertuarem. Ich intencją, prócz wprowadzenia słuchaczy w klimat Wielkiego Postu była pomoc chorej dziewczynce, Laurze Piechocie, mieszkającej w pobliskich Siołkowicach.
- To trochę inna forma niż nabożeństwo Gorzkich żali - było kazanie pasyjne, a Mękę Pańską rozważaliśmy wsłuchując się w pieśni pasyjne. Nie zawsze na liturgii mamy okazję wysłuchać je bądź wyśpiewać dłużej a tu mogliśmy przystanąć i pomedytować nad tajemnicą krzyża. To wydarzenie pozwoliło nam inaczej przeżyć to popołudnie, ale też zrozumieć wielką miłość Pana Boga. Obyśmy jak najczęściej korzystali z tej łaski, którą Pan wysłużył nam na krzyżu - mówił ks. Piotr Kutynia, proboszcz i gospodarz chróścickiej parafii, dziękując artystom i słuchaczom.
Wielkopostny repertuar zawierał zarówno utwory dawne jak i współczesnych kompozytorów, wokalne, na cztery głosy, ale też wokalno-instrumentalne. Najpierw chóry zaprezentowały się osobno, potem zaśpiewały kilka utworów wspólnie.
Medytacje wielkopostne w Chróścicach- Centralnym wydarzeniem historii zbawienia jest śmierć Jezusa na krzyżu. On został ukarany za nasze grzechy, abyśmy mogli uzyskać przebaczenie. Doświadczył śmierci za nas, abyśmy mogli być uczestnikami Jego życia - wskazała Jadwiga Czarny-Szcześniak z chóru św. Franciszka, zapowiadając kolejne utwory. Przypomniała starotestamentalną historię o wyjściu Izraelitów z Egiptu. - Jak krew baranka, którą wówczas skropili odrzwia ochroniła ich przed Aniołem Śmierci, tak krew Jezusa uratowała nas od śmierci wiecznej, przypieczętowała nowe przymierze z Bogiem.
Potem popłynęły słowa o tym, jak cenna jest krew, przez którą zostaliśmy odkupieni i uwielbienie dla miłości Chrystusa i jego zbawczej ofiary. Zwieńczeniem było wykonanie "Lacrimosy" z Requiem W. A. Mozarta.
- Ponieważ jest to czas Wielkiego Postu, to dobry czas na modlitwę ale i jałmużnę. Stwierdziliśmy więc, że dobrze to połączyć ze wsparciem osoby, która potrzebuje pomocy, zachęcić do zaangażowania na rzecz Laury, mieszkającej w sąsiedniej miejscowości - tłumaczy Dorota Nowacka-Stonoga dyrygentka chóru św. Franciszka.
Medytacje wielkopostne w Chróścicach - Lacrimosa- Nasze chóry od jakiegoś czasu współpracują ze sobą, stąd pomysł połączenia sił i wspólnego koncertu. Z Chróścicami jesteśmy obie związane, bo stąd pochodzimy, więc to miejsce jest nam bliskie i nas łączy. A Laura jest z pobliskich Siołkowic, widzieliśmy ją, wiemy, że naprawdę potrzebuje wsparcia. Chcieliśmy pomóc jej datkami a przy okazji słuchaczom w pięknym przeżywaniu Wielkiego Postu, pokazać, że nie tylko przez nabożeństwa, ale też słuchając pieśni pasyjnych można głębiej zanurzyć się w modlitwie i adoracji Jezusa na krzyżu - potwierdza Dominika Sobota dyrygentka chóru Cantiamo.
Leczenie Laury można było wesprzeć wrzucając datki do puszki, ale też nabywając ozdoby i kartki świąteczne.
Wspólne zdjęcie po koncercie.
Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość
Laura Piechota to pięciolatka z Siołkowic Starych, chorująca na zespół Retta. To ciężka choroba genetyczna, powodująca stopniowy regres mowy, koordynacji, odbierając dziecku sprawność. Największą nadzieją dla dziewczynki jest terapia genowa, która jest już w ostatniej fazie badań klinicznych. Póki co rodzice starają się spowolnić postęp choroby, wspierać komunikację i emocje oraz chronić sprawność rąk, koordynację i mowę rehabilitacją i lekiem, który niestety są bardzo kosztowny.
By zebrać na to pieniądze założona jest zbiórka na www.siepomaga.pl. Link do zbiórki i więcej o chorobie Laury można znaleźć tutaj.
A na profilu facebookowym założona jest grupa, na której prowadzone są licytacje na rzecz dziewczynki (sprawdź tutaj).