W Wielką Sobotę w kaplicy św. Huberta w Opolu odbyło się pierwsze Myśliwskie Święcenie Pokarmów Wielkanocnych.
Ks. Wojciech Hejczyk obficie skropił zarówno koszyczki, jak i samych uczestników obrzędu.
Ks. W. Hejczyk
W niedawno poświęconej kaplicy przy siedzibie Polskiego Związku Łowieckiego w Opolu 3 kwietnia rano zgromadziła się opolska brać łowiecka wraz z rodzinami. Uroczystość poprowadził kapelan okręgowy ks. Wojciech Hejczyk.
- To świąteczne spotkanie w Kaplicy św. Huberta było wyjątkowym czasem refleksji i integracji naszego środowiska. To nasze pierwsze Myśliwskie Święcenie Pokarmów Wielkanocnych. Liczymy, że stanie się naszą tradycją, bo frekwencja dopisała - przyznaje ks. Hejczyk. Cieszy się też z modlitewnika myśliwskiego, który udało się wydać w diecezji.
Wskazując na to spotkanie w czasie Triduum Paschalnego, podkreśla, że jest to dla nich szczególny i ważny czas, ponieważ zgodnie z tradycją dzień wcześniej, tzn. w Wielki Piątek, nastąpiło nawrócenie ich patrona - św. Huberta.
Dopisała pogoda, więc uczestnicy zgromadzili się przy kaplicy.
Ks. W. Hejczyk
- On wtedy na pierwszym miejscu postawił Boga. Myślę, że i dziś to przesłanie jest aktualne dla każdego, aby się w życiu nie pogubić i na pierwszym miejscu stawiać naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa - mówił podczas spotkania.
Stąd też po obrzędzie poświęcenia pokarmów uczestnicy wspólnie odmówili Litanię do św. Huberta. Potem był czas na chwilę rozmowy i wielkanocne życzenia.