- Wierzcie bardziej we własną niż sztuczną inteligencję - mówił bp Waldemar Musioł do maturzystów diecezji opolskiej, którzy pielgrzymowali dzisiaj na Jasną Górę.
Dzisiaj, w środę w oktawie Wielkanocy (8 kwietnia), do Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej pielgrzymowało ok. tysiąca maturzystów diecezji opolskiej, którzy przyjechali na Jasną Górę ze swoimi duszpasterzami i katechetami.
Mszy św. sprawowanej w intencji maturzystów w bazylice jasnogórskiej przewodniczył bp Waldemar Musioł. W homilii rozwinął opowieść o uczniach idących do Emaus, którzy dopiero przy dzieleniu chleba w czasie wieczerzy rozpoznali w nieznajomym, który dołączył do nich w drodze, Zmartwychwstałego Chrystusa.
- Droga, którą przebyli uczniowie, to nie była zwyczajna trasa spacerowa, bo odległość, jaką zdecydowali się pokonać, wynosiła około 11 kilometrów. Droga do Emaus nie była pomyślana przez nich jako spacer, bo tak naprawdę była to droga ucieczki. Trzy dni wcześniej, w Wielki Piątek, Pan Jezus został ukrzyżowany, więc w Jerozolimie zaczęło być dla uczniów niebezpiecznie. Poza tym uciekali z rozczarowania, bo po latach chodzenia za Panem Jezusem, słuchania Jego głosu, mieli o Nim inne wyobrażenie. Nie spodziewali się, że da się tak po prostu przybić do krzyża. Liczyli na to, że pokaże swoją moc, że zniszczy swoich wrogów, a przy okazji wyzwoli Izrael. Dla nich śmierć Pana Jezusa na krzyżu była także końcem ich przygody z Nim, a jak już wspomniałem, wieść o pustym grobie ledwie do nich dotarła. Idą więc, rozprawiają ze sobą, pewnie nieco się nad sobą użalają, uznając zasadę, że „podołować się” razem jest zawsze raźniej – mówił bp Musioł.
Z historii uczniów biskup wyciągnął kilka „drogowskazów na życie wiary”. - Po pierwsze, daj sobie prawo do rozczarowań i nie wypieraj swoich lęków. Nie wstydź się nawet rozczarowania Bogiem, że nie zadziałał w twoim życiu tak, jak się tego spodziewałaś czy spodziewałaś. Uczniowie idący do Emaus wszystko to mieli w sobie. Rozczarowanie, ból, nieidealność. Pan Bóg kocha cię nieidealnym - mówił opolski biskup pomocniczy.
- Nie zostawaj z tym, co w tobie trudne, sama czy sam. Nie wierz w tej materii zbytnio we własne siły i najpierw szukaj człowieka. Szukaj człowieka, ale nie szukaj go w internecie, nie ufaj zbyt łatwo nieznajomym, przypadkowo spotkanym, którymi się może nawet zafascynowałeś, żeby cię jeszcze „nie doranili”, to znaczy nie dotknęli cię jeszcze bardziej. Nie pytaj też o rozwiązanie swoich problemów sztucznej inteligencji ani nie próbuj go znaleźć w poradach influencerów, bo nawet jeśli mówią ładnie i mądrze, to często mówią dla zasięgów. Doceń inteligencję i dobroć tych, których masz blisko siebie, nie wyłączając twoich rodziców, nie wyłączając katechetów, nie wyłączając duszpasterzy, kapłanów i nie wyłączając przyjaciół, którzy są godni zaufania, z którymi łączy cię wspólna pasja, z którymi łączą cię dzielone wartości, a może też wspólnie wyznawana wiara - radził bp Waldemar Musioł.
Biskup zachęcał także do osobistej modlitwy, uczestnictwa w Eucharystii i szukania w miejscach swojego życia i nauki kościołów, w których można adorować Najświętszy Sakrament. - Jak uczniowie idący do Emmaus zaproś Jezusa do swojej gospody. Zaproś Go świadomie do swojego życia z przekonaniem, że On ci niczego nie zabierze, a naprawdę wiele może dać. Zrób to, proszę cię, nawet dzisiaj, tutaj, na Jasnej Górze, albo w wybranym miejscu i czasie jeszcze przed maturą. Powiedz w osobistej modlitwie: Jezu, zostań ze mną, prowadź mnie, bądź moim Przyjacielem, bądź moim Zbawicielem, a potem powtarzaj to każdego dnia - mówił.
Ostatnia rada była życzeniem i jednocześnie „marzeniem biskupa o was”. - Bardzo chciałbym, by niektórych z was tutaj obecnych Pan Jezus zaprosił do pójścia za Nim w służbie kapłańskiej i zakonnej, bo w naszym opolskim seminarium i w naszych domach zakonnych coraz mniej kleryków, nowicjuszy, nowicjuszek, a tych, którzy będą głosić Ewangelię, potrzeba ciągle wielu. Wiem jednak, że ja mogę tylko o tym marzyć, decyduje o tym sam Pan Jezus Ale wierzcie mi, jestem tu dzisiaj również po to, by o powołanie dla niektórych z was szczerze się modlić. A tym z was, którzy ten głos być może już słyszą bądź usłyszą, życzę, by mieli odwagę za nim pójść. Wierzcie mi, naprawdę warto - zachęcał bp Musioł.
Pielgrzymka zakończyła się krótkim aktem zawierzenia Bogu i Maryi w kaplicy jasnogórskiej ikony Matki Bożej. - Dodaj nam wiary. Niech przekonani o tym, że jesteśmy cennymi w Twoich oczach, godnymi szacunku i miłowanymi nigdy nie stracimy smaku radowania się ze spotkania, z przyjaźni, wspólnych marzeń, pielgrzymowania z innymi do Ciebie - modliła się przed cudownym obrazem reprezentantka maturzystów diecezji opolskiej.
Bp Waldemar Musioł modlił się za opolskich maturzystów przed obrazem Matki Bożej na Jasnej Górze.
YT Jasna Góra / repr. Andrzej Kerner /Foto Gość