- Teologia ze swej natury chce śpiewać - mówi ks. Łukasz Libowski.
W czwartek (9 kwietnia) w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu odbyło się dość wyjątkowe spotkanie. W sali konferencyjnej zabrzmiały śpiewy chorału gregoriańskiego. Spotkanie pt. „Teologia, która śpiewa. Chorał gregoriański i poezja liturgiczna Adama ze św. Wiktora” prowadzili ks. Daniel Nowak (specjalista w zakresie muzyki kościelnej) i ks. Łukasz Libowski (filolog klasyczny, filozof) z Wydziału Teologicznego UO. Śpiewał opolski zespół „NoxDies” pod dyr. ks. D. Nowaka.
- Kiedy wchodzimy w śpiew gregoriański, to jesteśmy w stanie odkrywać coś, co w nas głęboko siedzi. Śpiew gregoriański wprowadza nas w temat medytacji - zasłuchania się w niekoniecznie zrozumiałe teksty, ale zrozumienie tekstu naszego życia. Bo żeby wykonać chorał gregoriański, to naprawdę trzeba się troszkę wysilić: żeby te nuty rozczytać, odpowiednio je zinterpretować. To samo dotyczy tekstu łacińskiego. Żeby się go nauczyć potrzeba zaangażowania. Ale tak właśnie, po ludzku, wchodzi się w tajemnicę tej modlitwy i w rzeczywistość Pana Boga – mówił ks. Daniel Nowak. Tłumaczył też dlaczego zespół „NoxDies” jest zespołem mieszanym – męsko-żeńskim. – Choć encyklopedycznie patrząc śpiew gregoriański przynależy głosom męskim, to moim założeniem przy tworzeniu zespołu był fakt, że oprócz klasztorów męskich były też żeńskie. A przecież w żeńskich klasztorach nie było tak, że przychodziła schola z klasztoru bernardynów czy benedyktynów i panowie paniom śpiewali – tłumaczył ks. Nowak.
„NoxDies” wykonał kilka najbardziej znanych obecnie modlitw, pieśni i sekwencji chorału gregoriańskiego m.in. „Regina coeli”, „Victimae paschali laudes” (sekwencja wielkanocna) czy „Stabat Mater Dolorosa”.
Wyjątkową i mniej znaną – o ile w ogóle - była sekwencja (czyli hymn wykonywany dawniej w czasie mszy przed odczytaniem Ewangelii, wprowadzający w tajemnicę danego dnia roku liturgicznego) „Ex radice caritati” autorstwa Adama ze św. Wiktora († ~1150). To znakomity średniowieczny teolog, poeta i kompozytor z podparyskiego opactwa św. Wiktora. Teksty jego sekwencji ukazały się niedawno w polskim tłumaczeniu, a jednym z tłumaczy jest ks. Ł. Libowski. – Sekwencja „Ex radice caritatis” jest wyjątkowa, dlatego, że Adam ze świętego Wiktora zawarł w niej teorię śpiewu liturgicznego. W sposób poetycki stara się powiedzieć o tym, czym jest śpiewanie liturgii. Ale zarazem opowiada o życiu jakie chcieli prowadzić wiktoryni (kongregacja zakonna skupiona wokół podparyskiego opactwa św. Wiktora). Jedno drugie uzupełnia – życie chrześcijańskie tłumaczy rzeczywistość śpiewu, a śpiew tłumaczy rzeczywistość życia. Pod tym względem ta sekwencja jest arcywyjątkowa. Kluczem jest tu harmonia – i w śpiewie, i w życiu. Harmonia ma być wszędzie – opowiadał ks. Libowski.
- Ludzie średniowiecza mogą nas uczyć na wyobraźni. Wyobraźnia jaką oni mieli mnie jednocześnie zawstydza i fascynuje. Teologia ze swej natury musi śpiewać. Przez wieki ona była wyłącznie taka. Traktaty teologiczne pojawiły się dopiero na jakimś etapie. Teologia rodziła się przecież jako poezja i literatura. Teologia jest po prostu modlitwą, ona chce śpiewać, uwielbiać Boga, a do tego potrzebuje tekstu poetyckiego – skomentował dla „Gościa Opolskiego” swoją fascynację twórczością średniowiecznego autora ks. Łukasz Libowski.
Zespół "NoxDies" śpiewa chorał gregoriański w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu