W tym roku "Kapłańskie Emaus" - wielkanocne spotkanie księży diecezji opolskiej - odbyło się w parafii Ducha Świętego i NMP Matki Kościoła w Kędzierzynie-Koźlu. Mszy św. przewodniczył bp Roman Pindel, biskup bielsko-żywiecki.
Jednym z głównych powodu wyboru tego miejsca na tegoroczne „Kapłańskie Emaus” był fakt, że 4 maja przypadnie 40. rocznica pierwszej Mszy św. w miejscu, gdzie wybudowano Kościół pw. Ducha Świętego i NMP Matki Kościoła. Przewodniczył jej bp Gerard Kusz, a budowę kościoła popularnie nazywanego „na Piastach” (taka jest nazwa osiedla, gdzie go wybudowano) rozpoczął śp. ks. Alfons Schubert, który wtedy był proboszczem w Mechnicy k. Koźla. Wkrótce jego obowiązki przejął ks. Edward Bogaczewicz, który do dzisiaj jest proboszczem tej parafii.
Mszy św. z nieszporami przewodniczył bp Roman Pindel, biskup bielsko-żywiecki. Koncelebrował biskup opolski Andrzej Czaja, opolscy biskupi pomocniczy Rudolf Pierskała i Waldemar Musioł, emerytowany biskup Paweł Stobrawa i ok. 100 księży pracujących w diecezji opolskiej. We Mszy św. uczestniczyło kilkuset wiernych z Kędzierzyna-Koźla.
- Cieszymy się wami, tym, że otoczyliście nas tutaj tak licznie. Potrzebujemy waszego wsparcia, takiego widocznego, bardzo konkretnego pokazania, że jesteście z nami. To jest czytelny znak, że zależy wam na nas. Wspieracie nas modlitwą, troszczycie się o nas. Trwajcie w tym dobrym dziele – mówił bp. Andrzej Czaja, witając zgromadzonych.
W homilii bp Pindel podkreślał, że źródłem powołania i tożsamości kapłańskiej jest miłość Boga do świata i pragnienie jego zbawienia. Ewangelią dnia był fragment Ewangelii św. Jana o spotkaniu Nikodema z Jezusem (J3, 16-21) – „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, by każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.
- Zwracam się w szczególności do was, którzy przyjęliście sakrament święceń i szukacie biblijnego źródła swojego kapłaństwa i możliwości jego odnowienia. Z tym wersetem z Ewangelii św. Jana o tym, jak Bóg umiłował świat, w jaki sposób zapragnął go zbawić, związany jest krótki fragment z II Listu do Koryntian, rozdział V, wersety 18-20. To w nim św. Paweł wskazuje źródła tego, co nazywa urzędem apostolskim. Św. Paweł w tym skonstruowanym bardzo retorycznie, semickim fragmencie listu pisze: „Wszystko pochodzi od Boga, który pojednał nas ze sobą przez Chrystusa i zlecił nam posługę jednania”. Św. Paweł w tym tekście bardzo chce pokazać, że Bóg jednym aktem, jedną myślą najpierw zamierzył dla nas dwie rzeczy: jak pojednać świat z Bogiem i jak ludzi wybrać, żeby rozpowszechniali to pojednanie - informowali, propagowali, wzywali i realizowali. Mówiąc najprościej, św. Paweł chciał powiedzieć, że ten urząd apostolski, który pełni on i jego towarzysze nie jest jakąś formą nabożeństwa, czy jakąś funkcją liturgiczną albo jakimś przewodzeniem w modlitwie. Ale ten urząd apostolski przynależy do dzieła zbawienia. Bóg w jednym akcie zamierzył, zrealizował zbawienie, zamierzył i przewidział tych, którzy będą posługiwali tej sprawie pojednania człowieka z Bogiem. Bo Bóg już zadbał o to, ażeby usunąć to wszystko, co jest między Nim i każdym człowiekiem. To jeden z najważniejszych tekstów, które mówią o znaczeniu, istocie kapłaństwa i o tym, jak bardzo kapłan jest w samym centrum zbawienia. Kapłan został przewidziany jako jeden z tych, którzy mają wzywać: pojednajcie się z Bogiem i patrzeć, jak pod wpływem jego kazania ktoś dokonuje nawrócenia, jak ktoś pod wpływem pouczenia i wyznania grzechu swojego jedna się z Bogiem, po wielu latach grzechów. To z tej pewności Pawła czerpiemy nasze mocne przekonanie. Ale także możemy wciąż szukać tutaj odnowienia naszej pewności, naszej ufności, naszego zaufania wobec Boga, naszej motywacji do posługiwania – mówił ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej.
Na koniec Mszy św. zebranych pozdrowiła prezydent Kędzierzyna-Koźla Sabina Nowosielska, a bp Andrzej Czaja wyraził wdzięczność ks. prałatowi Edwardowi Bogaczewiczowi za ofiarną, trwającą prawie cztery dekady posługę w parafii oraz na rzecz społeczności całego miasta. - Ja jestem siedemnaście lat biskupem, ale nie znam wikarego, który był u Ciebie i który by złe słowo powiedział. Takich świadków mamy. Wy, parafianie też to doceniacie – powiedział biskup opolski.
Po Mszy św. pod namiotami biesiadnymi na placu kościelnym na gości „Emaus” czekał ciepły posiłek, ciasta i kawa przygotowane przez parafian.
Kapłańskie Emaus w Kędzierzynie-Koźlu