Mamy przywilej przeżywać świadomie ten jubileusz nie tylko jako wydarzenie historyczne, ale też podejmować różne inicjatywy, żeby to mogło wydać piękne owoce - mówił o. Alard Maliszewski OFM.
Kolejny rok jubileuszowy, tym razem upamiętniający 800. rocznicę śmierci św. Franciszka z Asyżu był okazją do spotkania się członków Franciszkańskiego Zakonu Świeckich rejonu Opole-Gliwice 25 kwietnia w Zębowicach.
- Przez cały rok obchodzimy jubileusz. Jest on wyjątkowy także dlatego, że sam papież wydał z tej okazji nie tylko list do braci, ale ustanowił dla całego Kościoła odpust zupełny we wszystkich kościołach i misjach franciszkańskich. Życie św. Franciszka było bardzo szczególne, jego działalność znana i ceniona, jednak często znamy jego duchowość bardzo powierzchownie, a jest ona bardzo głęboka i warto z tego korzystać. Dlatego świętujemy to wydarzenie w różnych formach w naszych prowincjach, rodzinach franciszkańskich, w skali narodowej - już w maju na Górze Świętej Anny, także w skali międzynarodowej - mówi o. Alard Maliszewski OFM, prowincjał prowincji św. Jadwigi Śl. z Wrocławia.
- Tu świętujemy niejako w gronie najbliższej rodziny - są przedstawiciele wspólnot regionu Opole-Gliwice i nasi asystenci z I zakonu. Chcemy wspólnie dziękować Bogu za dar życia św. Franciszka i za nasze powołania - tłumaczy s. Krystyna Skrocka z Opola.
Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił prowincjał, o. Alard Maliszewski OFM. Razem z nim liturgię koncelebrowali: o. Jozafat Gohly, asystent FZŚ regionu dolnośląskiego, o. Kunibert Kubosz, asystent regionu opolsko-gliwickiego oraz o. Dobromił Beker z Opola oraz ks. Mariusz Pełechaty, proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Zębowicach.
Jubileuszowe spotkanie FZŚ w ZębowicachWśród uczestników byli tercjarze z różnych parafii diecezji opolskiej i gliwickiej, m. in. z Bogacicy, Borek (Małych i Wielkich), Bazanów, Dobrzenia, Dobrodzienia, Gliwic, Głogówka, Gorzowa Śl., Kluczborka, Olesna, Opola, Mikulczyc, Pyskowic, Rozmierzy, Tworoga, Zawadzkiego, Zabrza i oczywiście miejscowej wspólnoty.
W homilii o. Alard nawiązał do ostatnich dni św. Franciszka na ziemi i jego śmierci, zwanej przejściem lub transitusem.
- On sam mówił o niej „siostra śmierć”, tak opisał ją w Pieśni Słonecznej. 3 października 1226 roku, otoczony braćmi wyczekiwał siostry - śmierci. To dobry moment, by spojrzeć nieco inaczej na śmierć i to, co dalej. Chcemy przesunąć spotkanie z nią, widząc piękno tego świata, ale jeśli jesteśmy wierzący, wiemy że jest coś więcej. On też kochał ten świat,opisywał jego piękno, ale wiedział, że jego powołanie jest gdzieś indziej. Śmierć budzi w nas niepokój, lęk, bo nie wiemy co nas czeka, ale mamy Kogoś, kto był gotów oddać za nas życie, potem zmartwychwstał i zaprasza nas do siebie. Dlatego także w przypadku świętych wspominamy nie dzień ich urodzin, ale śmierci, czyli narodzin dla nieba. Także to spotkanie jest dziękczynieniem za jego życie i za to przejście - objaśniał. Wspomniał również o testamencie, jaki zostawił braciom św. Franciszek, w którym pisał m.in. o spotkaniu z trędowatym, o nawróceniu i przemianie, która nastąpiła przez to w nim samym.
- Głównym celem życia tercjarskiego jest naśladować Chrystusa na wzór św. Franciszka. Aby to zrobić, trzeba najpierw poznać św. Franciszka, potem się z nim zaprzyjaźnić i zrozumieć a wtedy będzie się chciało żyć jak on tam, gdzie nas Pan Bóg pośle.Nasz patron przekazał nam w testamencie, co mamy robić, jak żyć, by dobrze umrzeć, by dobrze zrozumieć swoje powołanie, by śmierć nie była dla nas nieszczęściem czy zaskoczeniem, żebyśmy nie bali się jej, ale się do tego dobrze przygotowali - podkreśliła s. Jolanta Niewińska, przełożona regionalna.
Spotkanie przy stole było radosnym czasem dla braci i sióstr.
Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość
Po Mszy św. był czas na spotkanie przy stole, wypełnione rozmową i śpiewem. Sprzyjała także piękna aura i otoczenie, słońce, wiosenna zieleń wokół kościoła, pobliski staw i trele ptaków.
Gdy wrócili do świątyni, wykład o. Zdzisława Gogola OFM Conv z Krakowa odczytał w zastępstwie autora o. Kunibert. Była to też okazja do podzielenia się wrażeniami z marcowej pielgrzymki tercjarzy z opolsko-gliwickiego regionu „Śladami św. Franciszka” do Asyżu.
- To kontynuacja tego pielgrzymowania. Odwiedziliśmy San Damiano, gdzie Pan Jezus powiedział do niego z krzyża „Odbuduj mój Kościół”; Rivotorto, gdzie powstała pierwsza wspólnota i pierwsza reguła, Poggio Bustone - tam zamieszkał w pustelni podarowanej przez benedyktynów; Fonte Colombo, gdzie ułożona została ostateczna reguła; Greccio, gdzie urządził pierwszą szopkę; Alwernię - tam otrzymał stygmaty i wreszcie Asyż (Porcjunkula) miejsce śmierci. Mieliśmy wielką łaskę być w bazylice w Asyżu, gdy były wystawione szczątki - relikwie św. Franciszka. Wzięliśmy ze sobą wiele intencji, a teraz, po powrocie, chcemy się dzielić tym z innymi – wymieniła s. Krystyna Skrocka z Opola.
- Kiedy przechodziłam obok relikwii, nie mogłam się nawet zatrzymać. Wyszłam zawiedziona, że nic nie poczułam, zwróciłam się z tym do św. Franciszka. I niespodziewanie tam, na placu przed bazyliką ogarnęła mnie taka radość, którą mam w sobie do dziś i chcę wam ją także przekazać - opisywała osobiste przeżycia s. Jolanta.
Jubileuszowe spotkanie FZŚ w Zębowicach cz.2Spotkanie zwieńczył żywiołowy występ Promyków Maryi, krótka adoracja Najświętszego Sakramentu i gromkie, dziękczynne Te Deum za życie św. Franciszka i przeżywaną rocznicę.
- Już raz gościliśmy ok. 60 braci i sióstr na Dniu radości. Mamy miejsce, kościół w pobliżu,ale to spotkanie było dla nas wyzwaniem i motywacją – udało się nawet z tej okazji trochę rzeczy odnowić, odmalować. Stąd jest i radość nie tylko dla nas, ale i dla całej parafii. Nasza wspólnota liczyła ok. 30 os. teraz jest nieco ponad 20, i co wyjątkowe, przeważają w niej mężczyźni - podsumowali gospodarze spotkania, Henryk Lasończyk, od 42 lat we FZŚ i jego żona Irena, która obecnie jest przełożoną zębowickiej wspólnoty.
Promyki Maryi mają w swoim repertuarze wiele piosenek o św. Franciszku.
Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość