O szacunku do słowa Bożego i pokorze w głoszeniu Ewangelii mówił bp Rudolf Pierskała, wyświęcając dla diecezji trzech nowych diakonów.
W sobotę 9 maja 3 kleryków V roku Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Opolu przyjęło w kościele seminaryjno-akademickim z rąk bp. Rudolfa Pierskały święcenia diakonatu. Są to: Adam Nowak z parafii św. Mikołaja w Zakrzowie, Piotr Sobiech z parafii św. Małgorzaty Męczennicy w Krasiejowie oraz Jakub Żyłka z parafii św. Mikołaja w Krapkowicach.
W uroczystości wzięły udział rodziny, przyjaciele, delegacje i znajomi z różnych środowisk i wspólnot, a także proboszczowie i wierni z rodzinnych parafii nowo wyświęconych diakonów. Towarzyszyli im również koledzy z młodszych roczników, w tym z roku propedeutycznego, który formował się w Katowicach, oraz opolska wspólnota seminaryjna.
Witając ich, ks. Robert Sadlak, wicerektor WMSD w Opolu, nawiązał do miejsc, w które Pan Jezus zabierał trzech uczniów (m.in. na górę Tabor, do domu Jaira, do Ogrodu Oliwnego).
- Wziął ich, żeby mu towarzyszyli, byli świadkami skutków Jego modlitwy i cierpienia. Dzisiaj też ten sam Chrystus w Kościele zaprasza was trzech, Adamie, Jakubie, Piotrze, byście Mu towarzyszyli i byli świadkami Jego cudów, nauczania i troski o każdego człowieka. W tym będziecie pomagali naszemu Mistrzowi. On bardzo na was liczy... A wy swoim „Chcę, przyrzekam” potwierdzicie, że swoją gotowość pójścia za Chrystusem-sługą i naszym Panem - mówił.
Ks. Robert Sadlak, wicerektor WMSD w Opolu przywitał wiernych i prosił biskupa w imieniu Kościoła o udzielenie święceń kandydatom.
Karina Grytz-Jurkowsla /Foto Gość
Potem przedstawił biskupowi kandydatów na nowych diakonów w diecezji opolskiej, prosząc w imieniu Kościoła o udzielenie im święceń.
Bp Rudolf Pierskała najpierw podziękował wszystkim wspólnotom, w których kształtowali się kandydaci do diakonatu - rodzicom, rodzeństwu, dziadkom, chrzestnym, krewnym, ale też wspólnocie parafialnej, seminaryjnej i akademickiej.
Dalej w homilii zwrócił uwagę na szacunek do słowa Bożego, którego głoszenie ma być jednym z zadań nowo wyświęconych diakonów. Przytoczył słowa, które usłyszą, otrzymując Ewangeliarz: - Wy macie wierzyć w to, co będziecie czytać, nauczać tego, w co uwierzycie i pełnić to, czego będziecie nauczać. Zaś w innym miejscu tej modlitwy prosimy byście byli roztropnymi w działaniu, przyjaźni do ludzi i wytrwali w modlitwie - zaznaczył.
Dodał, że diakon nie może siedzieć, musi iść za Jezusem oraz że świat będzie ich nienawidził tak jak ich Mistrza. Uwrażliwiał, że sługa nie jest większy od swego pana, dlatego mają uwielbiać Boga, a nie siebie. Wskazywał na liczne znaki, symbole i części liturgii, które mają za zadanie podkreślić znaczenie słowa Bożego, poprowadzić wiernych do niego.
Święcenia diakonatu w Opolu, 2026- To zanurzenie się w misterium głoszenia Ewangelii zaczyna się już podczas niesienia Ewangeliarza do ołtarza w procesji wejścia. Niesiecie Pana Jezusa, a przed wygłoszeniem Ewangelii podejdziecie do kapłana, prosząc o błogosławieństwo. A on powie: „Niech Pan będzie w Twoim sercu i na twoich ustach abyś godnie głosił Jego Ewangelię” - wymieniał kolejne elementy, jak np. znak krzyża na czole, ustach i sercu, okadzanie i ucałowanie Księgi, prośba, by słowo Boże zgładziło nasze grzechy....
Cytował Ewangelię wg św. Łukasza, słowa św. Cezarego, Tomasza a Kempis i św. Augustyna, stawiał także za przykład Maryję. Przypominał, że bez zjednoczenia się z Jezusem w Ewangelii, nie dojdzie się do pełnego zjednoczenia z Nim w Komunii Eucharystycznej.
- Wierzcie w to, co będziecie czytać. Nauczajcie tego, w co uwierzycie i wypełniajcie to, czego będziecie nauczać. Wtedy waszą posługę zbudujecie na skale. I kiedy przyjdą burze, bo przyjdą, wtedy przetrwacie - zwrócił się do trójki kandydatów na diakonów.
Zachęcał ich również, by starali się odczytywać i przekazywać Ewangelię w sposób odpowiadający potrzebom konkretnych wspólnot a także potrafili odkrywać w słowie Bożym głęboką myśl, łączącą wydarzenia ich życia z wolą Bożą.
Podczas Litanii do Wszystkich Świętych wzywano też wstawiennictwa błogosławionych, związanych z naszym regionem, wyniesionych na ołtarze w ostatnim czasie.
Karina Grytz-Jurkowska/Foto Gość
Po homilii kandydaci, wkładając złożone dłonie w dłonie biskupa, przyrzekli cześć i posłuszeństwo biskupowi ordynariuszowi. Następnie wszyscy obecni na liturgii odśpiewali litanię do Wszystkich Świętych, a w tym czasie przystępujący do święceń leżeli na posadzce kościoła (na znak całkowitego oddania się Bogu). Sam akt święceń odbył się w ciszy, gdy biskup nałożył ręce na głowę każdego z kandydatów. Potem odmówił modlitwę święceń. Nowym diakonom ich księża proboszczowie pomogli założyć stuły diakońskie i dalmatyki, a później biskup wręczył każdemu z nich księgę Ewangelii oraz przekazał pocałunek pokoju.
Diakon zobowiązany jest do posłuszeństwa wobec biskupa ordynariusza, zachowania celibatu (bezżeństwo) oraz odmawiania liturgii godzin, czyli modlitwy brewiarzowej. Może czytać podczas Mszy św. Ewangelię, rozdawać Komunię św., głosić kazania i błogosławić przyjmujących sakrament małżeństwa. Nie mogą jednak spowiadać, ani odprawiać Mszy św.
Po Komunii św. i dziękczynnym Te Deum w imieniu nowo wyświęconych przemówił dk. Jakub Żyłka:
- Pełni radości z całego serca pragniemy dziś wypowiedzieć nasze dziękczynienie. Najpierw Bogu za dar życia i dzisiejszych święceń diakonatu, za Jego nieustanną obecność i prowadzenie przez wszystkie drogi naszego życia. To on pierwszy nas umiłował i wezwał, a dziś pozwala odpowiedzieć na to w sposób szczególny. Nasze głębokie podziękowania kierujemy też w stronę naszych rodziców - dziękujemy za dar życia, za wychowanie i miłość, która nas kształtowała. Za codzienne wsparcie i wiarę w nas, za przyjęcie naszej drogi powołania, często niełatwej, ale zawsze przeżywanej razem z nami. Wasza obecność i wsparcie są fundamentem tego, kim dzisiaj jesteśmy - wymieniał. Wyraził też wdzięczność biskupowi Rudolfowi, wykładowcom, zwłaszcza promotorom, moderatorom seminaryjnym, wszystkich, którzy na różnych etapach życia wspierali ich na wybranej drodze, a także tym, którzy współtworzyli tę uroczystość.
Choć przed diakonami jeszcze jeden etap drogi do kapłaństwa i ukończenia studiów, już teraz dziękowali rodzicom, biskupowi i wykładowcom.
Karina Grytz-Jurkowsla /Foto Gość
Po odśpiewaniu Regina coeli był czas na niekończące się zdjęcia, gratulacje, życzenia i podziękowania, bo osób które towarzyszyły nowym diakonom nie tylko w tym dniu, ale w czasie ich rozeznawania, było sporo.
- Już od trzydziestu lat wspieram kleryków przez wszystkie lata ich formacji - modlitwą, ale też obecnością podczas takich uroczystości. My sobie często nie zdajemy sprawy, jak ważne jest kapłaństwo. Jeśli chcemy mieć możliwość udziału w Eucharystii to jak nie troszczyć się o tych, którzy ją sprawują, którzy podejmują tę drogę? - przyznaje pani Maria z parafii św. Józefa w Opolu.
Sebastian i Paweł Pytel oraz Eliza Świątkowska przyjechali specjalnie dla Piotra Sobiecha. - Jesteśmy tu z tego powodu, że nasz przyjaciel z klasy, z technikum informatycznego, jest jednym z wyświęcanych na diakona. Potem nasze drogi potoczyły się inaczej, nie spodziewaliśmy się wtedy, że wybierze taką drogę, aczkolwiek już wówczas był aktywnym ministrantem… - wspominają.
Wspólne zdjęcie z rodzicami, proboszczami i wykładowcami.
Karina Grytz-Jurkowska/Foto Gość