Spotkanie z twórczością Antoniego Gaudíego

W Muzeum Diecezjalnym w Opolu obył się wykład poświęcony wybitnemu architektowi katalońskiemu.

Okazją do podjęcia tematu jest zbliżająca się setna rocznica śmierci artysty, a debiutującą w roli prelegentki została Maria Bitka, nauczycielka z Publicznego Liceum Sztuk Plastycznych w Opolu.

– Na co dzień pracuję z panią Marią w szkole. Oboje jesteśmy nauczycielami przedmiotu historia sztuki. Kiedy w czasie ferii zimowych Marysia pojechała ze swoją córką do Barcelony, by zobaczyć mitycznego Gaudíego, o którego twórczości uczymy piątoklasistów, po powrocie z pasją opowiadała o tym, co zobaczyła. Tak zrodził się pomysł dzisiejszej prelekcji – mówi „Gościowi” ks. Wojciech Lippa, dyrektor muzeum. Zapowiada przy tym, że we wrześniu twórczość Antoniego Gaudíego (1852–1926) powróci w muzealne mury. Wówczas prelekcja zostanie poświęcona konkretnemu jednemu dziełu, bo ten pierwszy wykład zbierał całą historię życia i twórczości katalońskiego architekta, a ograniczenia czasowe nie pozwalały na dokładniejsze przyjrzenie się konkretnym rozwiązaniom, z których każde było przemyślane, miało swoje głębsze znaczenie, a niejednokrotnie było również zaskakująco nowatorskie.

Prelekcja została zatytułowana „Gaudí mi(s)tyczny”. – Temat jest dwuznaczny, bo mamy w nim zarówno Gaudiego mitycznego, jak i mistycznego. Do Barcelony pojechałam śladem Gaudíego mitycznego i rzeczywiście ten jego mit jest bardzo silny i ciągle działa. Natomiast wróciłam z przekonaniem, że w tej twórczości trzeba zobaczyć coś więcej, że to nie tylko piękno zewnętrzne, ale i piękno wewnętrzne. Poznawałam duchowość człowieka, który właściwie całe swoje życie związał ze sztuką – tłumaczyła Maria Bitka, przypominając, że trwa proces beatyfikacyjny sługi Bożego Antoniego Gaudíego.

Prelegentka opowiadała o kolejach życia artysty, które u początku toczyło się blisko natury, opowiadała też o ostatnich latach, które przeżył jak mnich. Ale przede wszystkim przedstawiała jego dzieła i autorskie pomysły – od projektu bramy cmentarnej wykonanej na zaliczenie przedmiotu, przez imponującą, opartą o rewolucyjne rozwiązania renowację katedry w Palma de Mallorca, przez zaangażowanie w budowę świątyni w Colònia Güell, czyli na osiedlu dla robotników powstającym w oparciu o przesłanie encykliki Rerum novarum Leona XIII, po Sagradę Familię. Budową tej ekspiacyjnej świątyni Gaudí zajmował się – jak podkreśliła – przez 43 lata życia, z czego 15 ostatnich lat poświęcił wyłącznie jej.

– Wiedział, że za jego życia świątynia nie zostanie ukończona. To niesamowite, że dziś my widzimy to, czego Gaudí nie widział, ale przewidział – mówiła, tłumacząc, że za życia architekta ukończone były jedynie: krypta, fasada Narodzenia i wieża św. Barnaby, natomiast reszta świątyni została dokładnie przez niego zaprojektowana. Te makiety i rysunki zostały zniszczone w 1936 r. w czasie wojny domowej, a ich rekonstrukcja trwała 16 lat.

Spotkanie z twórczością Antoniego Gaudíego   Fragment fasady Narodzenia. Anna Kwaśnicka /Foto Gość

Maria Bitka sięgała do zapisków z pamiętników Gaudíego, przywołując m.in. jego słowa o tym, że linia prosta należy do człowieka, a linia krzywa do Boga, bo w naturze idealne linie proste nie występują. Podkreślała, że architektura była dla niego tworzywem, że kreował ją według swojego pomysłu, ze szczególnym skupieniem na przestrzeni, świetle i kolorze. Właściwie światło – jak tłumaczyła – traktował jako materiał architektoniczny.

Spotkanie z twórczością Antoniego Gaudíego   Gaudí w swojej twórczości czerpał z natury. Anna Kwaśnicka /Foto Gość

– Gaudí był artystą bardzo mocno zakorzenionym w kulturze i sztuce chrześcijańskiej. Był zafascynowany nauczaniem Leona XIII, jego społeczną encykliką Rerum novarum, której myśli próbował wprowadzać w niektórych swoich realizacjach. Ja nigdy nie widziałem na żywo jego prac, za wyjątkiem projektów, które kiedyś przedstawione zostały na wystawie w Poznaniu. Marysia w tym roku pierwszy raz zobaczyła te dzieła i w Sagradzie Familii zetknęła się ze sztuką, która zapiera dech i jest bardzo mocno zakorzeniona w mistycznej myśli. Myślę, że jak najbardziej w Muzeum Diecezjalnym jest miejsce dla tej twórczości – w rozmowie z „Gościem” mówi ks. Wojciech Lippa. Warto podkreślić, że trafność doboru tematu potwierdza imponująca frekwencja na wykładzie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..