- Wyobrażam sobie, że przyszliśmy tu każdy ze swoimi zmartwieniami i troskami, ale chciałbym, żeby nasze oczy naprawdę były zwrócone na Niego. Wierzę, że to nie tylko będzie czas uwielbienia, ale też czas, kiedy Pan Jezus będzie nas dotykał po to, żeby przynosić nam uzdrowienie, pociechę, pomoc i radość - mówił ks. Eugeniusz Ploch u początku Wieczoru Uwielbienia.
W wieczór uroczystości Bożego Ciała modlitwa pn. „Opole Uwielbia” ponownie odbyła się na błoniach Kościoła pw. Ducha Świętego w Opolu-Winowie, a została przygotowana przez Wspólnotę Dawid.
- Sekwencja, która jest dowolna na liturgię uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zaczyna się od słów „Chwal, Syjonie, Zbawiciela”. Naszą najbardziej naturalną odpowiedzią na to, że On tak bardzo nas kocha i tak bardzo jest z nami, jest nie tylko nasza wdzięczność, ale też nasz podziw, zdumienie, zachwyt, po prostu stawanie przed Nim w uwielbieniu - w rozmowie z „Gościem” mówi ks. Mateusz Buczma, proboszcz parafii św. Jana Nepomucena w Opolu-Sławicach, duszpasterz Wspólnoty Dawid.
- Jako wspólnota chcemy robić rzeczy, które umiemy robić i w których czujemy, że mamy coś do podarowania. Słowo Boże zachęca nas, żeby każdy posługiwał tym, co mamy, chcemy więc posługiwać śpiewem, prowadzeniem modlitwy. Ufamy, że dzięki wyświetlaniu tekstów pieśni, ludzie poczują, że nie są na koncercie, ale na nabożeństwie - podkreśla ks. Buczma.
- Co roku to dla mnie bardzo osobiste przeżycie spotkania z żywym Jezusem, które wydarza się w gronie przyjaciół. Mam ogromne poczucie przyjaźni z każdą osobą, która tutaj dzisiaj jest. Ta przyjaźń jest możliwa właśnie przez Jezusa - mówi nam Mirek Kopyto ze Wspólnoty Dawid. - Co roku czekam to wydarzenie. Jest dla mnie niesamowite i piękne. Choć ze względu na ogrom przygotowań - dla nas organizatorów - jest to trudny czas, to jednak naprawdę dający siłę - zapewnia.
Po godzinie 18 teren zielony za kościołem zaczął powoli się zapełniać. Wciąż i wciąż, nawet po rozpoczęciu adoracji, docierały kolejne osoby. Były całe rodziny z dziećmi, była młodzież, grupy przyjaciół, małżonkowie, kilku księży, siostry zakonne, seniorzy. Co najważniejsze, wszyscy wpatrzeni w białą Hostię, żywego Jezusa.
4.06.2026, Opole-Winów. Uwielbienie w Boże Ciało- Jezu, chcesz zamieszkać w moim sercu, chcesz w nim być. Pragniesz, bym ja i każdy z nas był Twoim tabernakulum. Dziś jest taki dzień, kiedy na nowo uświadamiamy sobie to, że Ty jesteś tak bardzo obecny, żywy Bóg. Jesteś obecny Ciałem i Krwią pośród nas i w nas - modlił się Mirek Kopyto, a wraz z nim setki osób zebranych przy winowskiej świątyni.
- Ten wieczór jest dla mnie ukoronowanie przeżywanej dziś uroczystości, jej dopełnieniem, wisienka na torcie. Oprócz tego, że wychwalamy Jezusa i idziemy z Nim przez ulice naszych miejscowości, to jeszcze wieczorem spędzamy z Nim czas po to, żeby podkreślić, jak ważna jest nas Jego obecność w Najświętszym Sakramencie - podkreśla Monika Mateja ze Wspólnoty Dawid. - Kiedy śpiewam, kiedy mogę Boga chwalić, jestem w swoim żywiole. To dla mnie jeden z najważniejszych wieczorów w ciągu roku, to moje „must have”. Modlitwa uwielbienia odmienia moje serce, odmienia je przez wdzięczność, przez dostrzeganie tego, co Pan Bóg dla mnie robi. Moje serce rośnie, kiedy mogę na Niego patrzeć, widzieć, jaki jest cudowny. Uwielbienie jest ważną częścią mojego życia, to forma modlitwy, w której nie skupiam się na sobie, ale na Bogu. I nie ukrywam, że uwielbienie pomaga mi łatwiej pokonywać trudne momenty w moim życiu - dzieli się Monika.
Członkom Wspólnoty Dawid modlitwa uwielbienia towarzyszy właściwie na co dzień. - Uwielbiamy w naszej modlitwie osobistej, uwielbiamy, kiedy wspólnotowo spotykamy się w Sławicach i raz w miesiącu prowadzimy Wieczory Uwielbienia w różnych parafiach, gdzie ludzie chcą poznawać kulturę modlitwy uwielbienia. Na początku było to w Opolu, ale teraz zdarza nam się zapuścić nieco dalej - opowiada ks. Buczma.
- Pieśni, które dziś śpiewamy, przygotowywaliśmy przez cały rok. Niektóre są znane, ale są też premiery, a nawet nasze autorskie utwory: „To jest niemożliwe” oraz „Cały Ty”. Nie szykujemy się specjalnie na ten jeden wieczór, nie robimy prób stricte pod dzisiejsze wydarzenia, tylko cały rok mamy próby i pieśni te śpiewamy podczas uwielbień - dopowiada Mirek Kopyto.