- Znamy dobrze praktycznie wszystkich, którzy zostali poszkodowani. Od lat jeździmy tutaj do pacjentów - mówi koordynująca akcję pomocy Mariola Matuszek, kierowniczka Stacji Opieki Caritas w Zimnej Wódce.
Po trąbie powietrznej, która przeszła przez Balcarzowice (parafia Kotulin, dekanat Ujazd) w sobotę 30 maja, od razu uruchomiły się w mieszkańcach tej małej, uroczo położonej w kotlince wioski, ich sąsiadach, krewnych i znajomych siły wzajemnej pomocy i solidarności. - Naprawdę wszyscy pomagają, już w niedzielę zryw był niesamowity, z sąsiednich wiosek przyjechali ludzie traktorami, pracowali - opowiada M. Matuszek, koordynatorka doraźnej akcji pomocy żywieniowej, prowadzonej w Balcarzowicach przez Caritas Diecezji Opolskiej.
W niedzielę 31 maja w Ujeździe przed kościołami parafii prowadzono zbiórkę na pomoc poszkodowanym przez tornado. W poniedziałek 1 czerwca Caritas Diecezji Opolskiej przekazała na rachunek parafii Kotulin 100 tys. zł natychmiastowej pomocy, a dyrektor CDO ks. Arnold Drechsler zaapelował o wsparcie ofiar żywiołu (datki można przekazywać na rachunek bankowy Caritas Diecezji Opolskiej nr: 66 1240 1633 1111 0000 2651 3092, z dopiskiem: "Tornado Balcarzowice").
We wtorek w centralnym punkcie Balcarzowic, na parkingu przy domu za rondem prowadzącym w stronę Sieroniowic i Błotnicy Strzeleckiej, opolska Caritas rozpoczęła doraźną akcję rozdawania ciepłych posiłków dla rodzin poszkodowanych i pomagającym im w usuwaniu szkód. Codziennie kuchnia Caritas w Raciborzu przygotowuje duże termosy z ciepłym jedzeniem, bułki, jest także woda mineralna.
- Robimy dodatkowo to jedzenie dla potrzebujących, bo wiemy, co znaczy taka sytuacja. Wiemy, że to jest im potrzebne, bo mają teraz inne problemy na głowie. Bardzo ważne jest też to, że mają kogoś, kto chce ich wysłuchać, a tego potrzebują czasem bardziej niż jedzenia - tłumaczy Katarzyna Smuda, szefowa raciborskiej kuchni Caritas. - Będziemy tu z jedzeniem, dopóki mieszkańcom taka pomoc będzie potrzebna - dodaje M. Matuszek. W piątek 5 czerwca z Raciborza w dwóch dużych termosach przyjechało leczo. Do akcji włączyło się też Koło Gospodyń Wiejskich ze Starego Ujazdu, a pielęgniarki z tamtejszej Stacji Opieki Caritas dowiozły kilkadziesiąt przygotowanych przez KGW starannie zapakowanych bułek z "wkładem".
- My tutaj od lat jeździmy do pacjentów. Praktycznie wszyscy poszkodowani to są nasi podopieczni, znamy każdy dom. Jeździliśmy do samych rodzin poszkodowanych albo do ich rodziców. Ja jeżdżę tutaj już 28 lat. Oni drugi raz przeżywają to samo i to jest straszne. Ale teraz praktycznie wszyscy ludzie z drugiej, niezniszczonej części wioski przychodzą pomagać. Tak, jak 18 lat temu ci ze zniszczonej teraz części pomagali im. Ludzie czują ducha pomocy. To jest niesamowite - mówi M. Matuszek.
15 sierpnia 2008 r. tornado przeszło przez drugą część Balcarzowic i sąsiednie Sieroniowice.