Pierwsza zbroja z pieca

Robert Stefanowski zaryzykował przetworzenie pasji w zawód.


0m 40s

Na podwórzu kamienicy przy ul. Ks. Londzina w Raciborzu z odnalezieniem warsztatu Roberta Stefanowskiego nie ma większych problemów. Z daleka dochodzą odgłosy kucia metalu. Płatnerz na rozgrzanym palenisku trzyma kawałek żelaza i miarowo w niego uderza. W dwupokojowym warsztacie na półkach pełno szyszaków, hełmów, przyłbic, elementów napierśników, karwaszy, nabiodrków i innych części zbroi. Na środku jednego z pomieszczeń stoi manekin, taki jak krawiecki, tyle że odziany w żupan. To na nim Robert Stefanowski przymierza elementy zbroi, które „szyje” tutaj od 7 lat.


Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5