• facebook
  • rss
  • Dopełniona historia

    dodane 31.07.2014 00:00

    Z cmentarza w Olszowej do Nadolic przeniesione będą szczątki niemieckich żołnierzy, którzy zginęli podczas II wojny światowej.

    Przy zmarłych, pochowanych w marcu 1945 r. w zbiorowej mogile na przykościelnym cmentarzu, odnaleziono m.in. elementy mundurów, medaliki, różaniec, grzebień oraz najważniejsze – nieśmiertelniki. Na metalowej blaszce wyryta jest nazwa jednostki, miasto, grupa krwi i numer żołnierza. Dzięki temu można go zidentyfikować i po prawie 70 latach powiadomić rodzinę poległego. Prócz tożsamości jest ustalany wiek i przyczyna śmierci żołnierza. – W Niemczech wiele rodzin dalej nie wie, co się stało z ich ojcem, bratem czy mężem. Dla nich taka informacja jest cenna, bo mogą zapalić znicz i pomodlić się nad jego grobem – mówi Harald Schroedter z Niemieckiego Ludowego Związku Opieki nad Grobami Wojennymi (Volksbund Deu- tsche Kriegsgräberfürsorge), który kieruje pracami w Olszowej.

    To właśnie ta organizacja, przy współpracy z fundacją Pamięć, na mocy porozumienia pomiędzy Tadeuszem Mazowieckim a Helmutem Kohlem z listopada 1989 r., dokonuje ekshumacji szczątków niemieckich żołnierzy poległych na ziemiach polskich. – Na terenie Opolszczyzny i Dolnego Śląska mamy ok. 19 tys. zgłoszonych jako zaginieni żołnierzy niemieckich. Bywa, że krewni do dziś szukają grobów bliskich – mówi Andrzej Latusek, współpracujący z VDK. – Poległych chowano nie tylko na cmentarzach, ale też w lasach, na polach. Czekamy na każdy sygnał od świadków, którzy mogą wskazać, gdzie są takie groby. Informacje o tym można zgłaszać poprzez wysłanie e-maila na adres: ekshumacje.zolnierzy.niemieckich@out- look.com – apeluje. Do rodzin poległych należy decyzja, czy chcą pochować szczątki, czy też mają one zostać złożone na cmentarzu wojskowym w Nadolicach (woj. dolnośląskie), gdzie co roku odbywa się ceremonia powtórnego pochówku. – Z jednej strony tu mieli miejsce spoczynku. Ale może dobrze, że będą w jednym miejscu, że rodziny się wreszcie dowiedzą – mówi Róża Tiszbierek, której szwagierka, a potem ona sama, przez lata opiekowała się mogiłą.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół