• facebook
  • rss
  • Warmia, Papua i Śląsk

    dodane 20.08.2015 00:00

    – Przemierzaj mało komfortowe papuaskie drogi, znajduj zawsze drogę do ludzkiego serca – mówił ks. Waldemar Musioł podczas Mszy prymicyjnej bp. Józefa Roszyńskiego, polskiego werbisty od 23 lat pracującego w Oceanii.

    Biskup Roszyński pochodzi z Warmii (ur. 1962 w Nidzicy), od 1992 r. pracuje na misjach w Papui-Nowej Gwinei, ale jego prymicje biskupie w parafii św. Jana Chrzciciela w Obrowcu odbyły się nieprzypadkowo. Tutaj gospodarzy ks. Krzysztof Korgel, który jeszcze jako proboszcz w nieodległych Żywocicach w 1988 r. przez rok wprowadzał w praktykę duszpasterską diakona Józefa Roszyńskiego. W latach 80. i 90. XX w. klerycy werbistowscy bardzo często odbywali praktykę u ks. Korgela, który znany jest ze swojej pasji dla sprawy misji i pomocy misjonarzom. – Dzięki pobytowi w Żywocicach bp Józef zyskał wielu przyjaciół, których nie zaniedbywał przez następne ćwierćwiecze swojej posługi kapłańskiej i misyjnej – podkreśla pochodzący stąd ks. Waldemar Musioł, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego kurii opolskiej.

    Wierny w przyjaźni

    Ksiądz Musioł jest jednym z tych, którzy więzi zawiązane 27 lat temu z diakonem Roszyńskim pielęgnują do dziś. To on głosił kazanie prymicyjne biskupowi w Obrowcu. Było pełne osobistych wątków. Kaznodzieja wracał do pierwszych spotkań z diakonem. – Potrzebowałem tzw. ryczki, by z żywocickiej drewnianej ambonki czytać czytania mszalne, ale z podziwem spoglądałem na diakona, a potem nowego kapłana, który pragnął poświęcić życie, by głosić Ewangelię w nieosiągalnym wtedy nawet wyobraźnią dalekim kraju na końcu świata – mówił ks. W. Musioł. Wspominał także trwające od lat kontakty i wierną duchową bliskość ks. Roszyńskiego. – Jako kleryk w wątpliwościach, których nie brakowało, mogłem liczyć na dobre słowo i modlitwę swojego „korespondencyjnego ojca duchownego” – mówił. Bliskość trwa do dziś. Wystarczy powiedzieć, że ks. Musioł poleciał do Papui na święcenia biskupie swojego przyjaciela.

    Prymicje śląskie

    – Decyzję o nominacji na biskupa wielu jego przyjaciół ze Śląska przyjęło z wielką radością – mówi ks. Musioł. Tę radość przyjaciele, na czele z ks. Korgelem, który obecnie jest proboszczem w Obrowcu, wyrazili przez zorganizowanie prymicji biskupowi z antypodów. Biskup Roszyński święcenia biskupie przyjął w kwietniu br. i teraz przyjechał do Polski.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół