• facebook
  • rss
  • Boży człowiek na ziemi

    Dobromiła Salik

    dodane 04.04.2016 08:00

    W Niedzielę Bożego Miłosierdzia 3 kwietnia benedyktyn o. Ludwik Mycielski z Klasztoru Zwiastowania w Biskupowie obchodził złoty jubileusz kapłaństwa. - To taka mistyczna postać. Głębokie, przenikliwe, a równocześnie pełne miłości spojrzenie. Ma wyczucie i empatię, nie brakuje mu jednak stanowczości. Boży człowiek na ziemi - mówi Miriam Nowak, młoda osoba związana ze wspólnotą z Biskupowa.

    Założyciel trzeciej z kolei wspólnoty benedyktyńskiej w Polsce, istniejącej od blisko 30 lat, dziękował Bogu w tym dniu "za cud święceń kapłańskich przyjętych z rąk św. Jana Pawła II w katedrze na Wawelu 3 kwietnia 1966 r." - jak napisał na pamiątkowym obrazku.

    Przy ołtarzu z jubilatem dziękowali za dar jego życia i powołania współbracia - wśród nich opat tyniecki o. Szymon Hiżycki OSB - oraz zaprzyjaźnieni kapłani. Na pierwszym planie przeor wspólnoty z Biskupowa o. Jakub Kaliński   Uroczysta Eucharystia w parafialnym kościele pw. Zwiastowania NMP w Biskupowie
    Przy ołtarzu z jubilatem dziękowali za dar jego życia i powołania współbracia - wśród nich opat tyniecki o. Szymon Hiżycki OSB - oraz zaprzyjaźnieni kapłani. Na pierwszym planie przeor wspólnoty z Biskupowa o. Jakub Kaliński
    Stanisław Salik

    Kazanie jubilat wygłosił sam. Kto go zna, wie, że uczynił to „w swoim stylu” - w sposób nietuzinkowy, ciepły, nawiązując ze słuchaczami bezpośrednią więź. W oryginalnej, podzielonej na trzy części syntezie swojego życia wskazał na znaczące wydarzenia oraz osoby, które wpłynęły na jego duchową drogę. Wspomniał m.in. swoich rodziców, którzy pewną jego decyzję skomentowali: „Na wszystko, co nie jest grzechem, ci pozwalamy”. Podkreślał, że otrzymał wtedy od nich cenną i twórczą wolność. Przywołał także świętych i błogosławionych oraz kandydatów na ołtarze, których dane mu było poznać, m.in. ks. Blachnickiego, ks. Popiełuszkę, bp. Plutę i Chiarę Lubich. Wstąpienie do benedyktynów w Tyńcu w 1956 roku nazwał „maleńką odpowiedzią na szaleńczą miłość Pana Jezusa". Wyznał, że od dzieciństwa modlił się, by… nie zostać księdzem. W zakonie zaczął uczęszczać na modlitwy z braćmi, jednak mistrz nowicjatu zalecił mu włączenie się w modlitwę ojców i kazał przestać się modlić o to, by nie został kapłanem…

    Wspomniał krótkie opatrznościowe spotkania z bp. Karolem Wojtyłą, które zwieńczone zostały przyjęciem z jego właśnie rąk w katedrze wawelskiej święceń kapłańskich wraz z diakonami krakowskimi w Niedzielę Palmową 3 kwietnia 1956 r. Zwracając się do obecnego przy ołtarzu ks. Roberto Saltiniego, focolarina z Włoch żyjącego od wielu lat w Polsce, o. Ludwik opowiedział o decydującym dla jego życia spotkaniu z Ruchem Focolari - zaangażowaniu się w życie duchowością jedności i głoszenie odtąd - słowem i czynem - nowego przykazania Jezusa: miłości wzajemnej. Podsumowując swoje kapłaństwo, zaznaczył: - Pragnę ludzi przygarniać, przytulać do Serca Pana Jezusa jak sam jestem przytulony.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół