Jubilat bp Gerard Kusz przewodniczył uroczystościom odpustowym ku czci Wniebowzięcia NMP w Rudach
Klaudia Cwołek /Foto Gość
- Dzisiaj mogę wam już zdradzić, dlaczego za jednym zamachem od razu aż dwóch – mówił w kazaniu abp Alfons Nossol, wówczas ordynariusz diecezji opolskiej. - Otóż, po przedstawieniu ojcu świętemu Janowi Pawłowi II obu kandydatów, ten po prostu nie wiedział, który z nich byłby lepszy do tej odpowiedzialnej posługi. Przez ks. kard. Franciszka Macharskiego, którego spotkałem na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim z okazji jakieś uroczystości, kazał ojciec święty mnie zapytać, czy chciałbym obu. Ja wtedy zatriumfowałem radośnie: „Oczywiście, dawać ich!” . Ucieszyłem się niezmiernie, iż nasza etnicznie zróżnicowana diecezja będzie miała równocześnie Kresowiaka z Wołynia i miejscowego Ślązaka z Dziergowic. Tego rodzaju szczęścia rzadko doznają biskupi ordynariusze - powiedział abp Alfons Nossol. Był on jednym z trzech - obok prymasa Józefa Glempa i kard. Henryka Gulbinowicza konsekratorem nowych biskupów.
Uczestnicy uroczystości
Klaudia Cwołek /Foto Gość
W 1992 roku bp Gerard Kusz wraz z bp. Janem Wieczorkiem z Opola przeszli do nowo utworzonej diecezji gliwickiej. Te wydarzenia i odzyskanie przez Kościół pocysterskiego opactwa w Rudach przypomniał biskup gliwicki Jan Kopiec. Obecni byli także.: z diecezji opolskiej: ordynariusz bp Andrzej Czaja i jego biskupi pomocniczy: Paweł Stobrawa i Rudolf Pierskała; z metropolii katowickiej bp Adam Wodarczyk, z diecezji sosnowieckiej bp pomocniczy Piotr Skucha oraz z diecezji gliwickiej bp senior Jan Wieczorek.









