Nowy numer 42/2019 Archiwum

Rana Łemków

– To była i jest nadal straszna trauma dla tej społeczności – mówił Antoni Kroh.

Ja po studiach etnograficznych o Łemkach nie wiedziałem nic. Nawet pół godziny w ciągu pięciu lat studiów im nie poświęcono. Można w Polsce żyć i nie mieć pojęcia o traumie, jaką przeżyła i nadal przeżywa ta społeczność – mówił Antoni Kroh podczas otwarcia wystawy fotograficznej o Łemkach w Muzeum Śląska Opolskiego. Antoni Kroh jest etnografem, pisarzem oraz tłumaczem literatury czeskiej i słowackiej (tłumaczył m.in. „Losy dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej”). Jego ostatnia, wysoko oceniana i nagradzana książka „Za tamtą górą” opowiada o Łemkach i ich losach. – Uważam się za dłużnika Łemków. Spłacam dług wdzięczności wobec nich. Gdybyśmy tu dzisiaj mieli tyle jajecznicy i nalewek, którymi częstowali mnie Wasyl Sowa i Tytus Wenhrynowicz z Krynicy, to bardzo wesoło by było – mówił Antoni Kroh w opolskim muzeum.

Watra na Czużyni

Łemkowie to grupa etniczna zamieszkująca Karpaty Wschodnie (w Polsce, Ukrainie, Słowacji), a także na Węgrzech i w Serbii. O ich pochodzenie i etniczne afiliacje uczeni spierają się do dziś. Sprawa jest skomplikowana i wyjaśnianie jej tutaj nie jest możliwe. Dość powiedzieć, że w Polsce jedni Łemkowie – uznawani za mniejszość etniczną (w ostatnim spisie zadeklarowało ją ok. 10 tys. osób) – czują się odrębnym narodem, czyli rusińskimi Łemkami, a inni Łemkami-Ukraińcami. Najbardziej znani w Polsce Łemkowie to wybitni artyści malarze: Nikifor i Jerzy Nowosielski. Światową sławę zyskał inny Łemko, urodzony w Stanach Zjednoczonych Andy Warhol, wybitny przedstawiciel pop-artu. Przed II wojną światową liczebność Łemków w Polsce oceniano na 100–150 tys. Wielką traumą historyczną była dla nich eksterminacja łemkowskiej elity intelektualnej w czasie I wojny światowej w obozie Thalerhof (Austria). W 1947 r. w ramach akcji „Wisła” Łemkowie zostali wysiedleni z Łemkowszczyzny – obejmującej Bieszczady, Beskid Niski, Beskid Sądecki i Pieniny – na tereny zachodniej i północnej Polski. – Spotkałem kiedyś dwóch młodych turystów z plecakami w dawnej łemkowskiej wsi Florynka k. Grybowa. Pytam ich, skąd są, a oni odpowiadają, że z Florynki. I powtórzyli to parę razy, ale pierwszy raz w życiu byli we Florynce. Przyjechali z Wrocławia, gdzie się urodzili, żeby szukać we Florynce, która chyża (zagroda) jest ich – opowiadał Antoni Kroh.

„Wisła” dalej płynie

Pisarz krytycznie odnosił się do faktu, że z okazji 70. rocznicy akcji „Wisła” nie odbyły się żadne uroczystości państwowe.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL