Nowy numer 42/2018 Archiwum

We dwoje do zbawienia

– Kiedy byłam dzieckiem, marzyłam o tym, żeby być świętą. Teraz moim marzeniem jest to, by mój mąż był święty – mówi Anna Andrzejewska.

Nie wyobrażam sobie, by w raju nie było mojego męża, bym była tam sama. Dlatego staram się być czujna, jaki jest stan ducha Emila. Łatwo mi zauważyć, że ze zdrowiem jego ciała coś się dzieje, bo kaszle, ma katar czy podwyższoną temperaturę. W warstwie emocjonalnej też nie jest trudno dostrzec zagrożenia, ale ważne jest, by czuwać również nad tym, czy moja dusza jest zdrowa, czy dusza mojego męża jest zdrowa, czy nasze małżeństwo jest zdrowe – mówi Ania, żona Emila. Podkreśla, że w trosce o zdrowie ich małżeństwa bardzo ważną rolę pełni ruch duchowości małżeńskiej Equipes Notre-Dame.

Karta pełna konkretów

Anna i Emil Andrzejewscy ze Starych Siołkowic przeżywają swój czwarty rok małżeństwa i trzeci rok są w ruchu. Studiując, oboje formowali się w duszpasterstwie akademickim „Maciejówka” we Wrocławiu i byli zgodni co do tego, że jako małżeństwo też chcą rozwijać się we wspólnocie, wiedząc, jak wiele dobra niesie bycie częścią grupy.

– Są różne ruchy i wspólnoty, różne drogi, żeby małżeństwo doszło do świętości. My, szukając dla siebie miejsca, odczytaliśmy, że naszą drogą jest ruch Equipes Notre-Dame. W języku francuskim „equipe” to grupa ludzi, którzy robią coś razem, dążą do jednego celu – mówią młodzi małżonkowie. – Ten ruch zrodził się z potrzeby serca małżeństw. Powstał całkowicie oddolnie w czasach, kiedy w Kościele nie mówiło się wiele o roli świeckich i ich powołaniu do świętości. Pierwsze spotkanie kilku par małżeńskich z ks. Henri Caffarelem odbyło się w 1939 roku, jeszcze przed wybuchem II wojny światowej – opowiada Emil. – Ksiądz Caffarel to prorok naszych czasów. Miał niesamowitą intuicję, dostrzegał, jak ważne w duchowości małżeńskiej jest dawanie siebie współmałżonkowi, by pomóc mu się rozwijać – z entuzjazmem dodaje Ania. – Wiedział też, że małżonkowie potrzebują mieć konkret, na którym będą mogli się oprzeć, dlatego spisał Kartę Equipes Notre Dame, która od 1947 r. pomaga członkom ruchu żyć życiem prawdziwie chrześcijańskim – podkreśla Emil. – Wiele podobieństw jest między Equipes Notre-Dame a Domowym Kościołem. To dlatego, że w czasach żelaznej kurtyny nie było możliwe rozwijanie w Polsce ruchu, który narodził się w Europie Zachodniej. Ale ks. Franciszek Blachnicki, zakładając rodzinną gałąź Ruchu Światło–Życie, skorzystał z doświadczeń i rozwiązań wypracowanych we Francji. Equipes Notre-Dame rozwijają się w Polsce dopiero od 2002 r. Stało się to dzięki o. Karolowi Meissnerowi OSB, który zauważył, że trzeba wrócić do źródeł i pozwolić pączkować ekipom w Polsce – wyjaśnia Ania.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy