Nowy numer 41/2019 Archiwum

Kolczasty gang

Fukają, kłują, potrafią boleśnie ugryźć, a mimo to zaskarbiły sobie miłość nyskiej opiekunki.

Ludzie mają różne pasje. Serce Elżbiety Jurczyk podbiły jeże. W jej domu mieszka ich kilkadziesiąt, w tym chore, ranne, kalekie. Jest co robić! To radość, gdy zdrowieją, przybierają na wadze, i smutek, gdy któregoś nie uda się uratować. To uczenie się każdego kolczastego charakteru. Czasem zwierzęta te potrafią wywołać w człowieku emocje, którymi trzeba się podzielić z innymi. „Bosman nadal spał zafukany. Po powrocie zmienię mu posłanie, dam cieplejszy kocyk, niech sobie śpi chłopak.

Podniosłam kocyk i zajrzałam do Dafne. Gdyby pieron piznął mnie prosto w łeb, mniej bym się wystraszyła niż na widok malutkiej. Leżała na kocyku z wyszczerzonymi ząbkami, z zamkniętymi oczkami, na boczku, łapki sztywno wyciągnięte do góry. Zwyczajnie się rozbeczałam na jej widok… Umarła!!!! Dlaczego? Co się stało, przecież w nocy wszystko było dobrze… Wzięłam to malutkie ciałko na ręce, ostrożnie jakbym niosła kruchą porcelanę. Pogłaskałam palcem ryjek i nagle wszystkich świętych w szeregu zobaczyłam, wszystkich bez wyjątku... Jak mnie to małe coś użarło w palec!! Od razu przestałam beczeć. Patrzę na nią i nie wierzę...” – relacjonuje Elżbieta Jurczyk na założonym przez siebie profilu facebookowym „Kolczasty gang – Nysa”.

Miłość do ryjków

Zaczęło się od tego, że pani Elżbieta pod koniec listopada znalazła na podwórku jeżową rodzinkę. Zaopiekowała się nią, starając się znaleźć jak najwięcej informacji odnośnie do postępowania z tymi zwierzętami. Wypuściła jeże wiosną, ale trafiały do niej kolejne, przynoszone przez ludzi do „opiekunki jeży”. Po serii prelekcji w szkołach i przedszkolach informacje o pani Elżbiecie rozeszły się po całej Polsce, zwłaszcza odkąd założyła profil „Kolczasty gang” na portalu społecznościowym. Przez ostatnie dwa lata przez jej dom przewinęło się ponad 150 jeży, a od owych pierwszych podopiecznych, czyli od listopada 2010 r. – ponad 300.

– W tym sezonie było ich 84, część już wypuściłam i kolejne sukcesywnie wracają na wolność. Jeży, które po wyleczeniu, odchowaniu (jeśli to maluchy czy słabe, niedożywione jesienne sieroty) wrócą do swojego środowiska, jest prawie 90 procent. Te okaleczone, ślepe czy chore zostają u mnie – tłumaczy jeżowa mama.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL