Gość Gliwicki 04/2020 Archiwum
  • jurek
    16.11.2019 13:39
    tzw "demokracji szlacheckiej" nie możemy chyba w żaden sposób porównywać z "normalna" demokacją. Szlachta stanowił a mniej niż 10% społeczństwa i to tylko ona decydowała. W związku z tym twierdzenie, ze mamy jakoś szczególnie "starą" demokrację jest nieprrawdziwe. W sumie to tego czasu demokracji w Polsce jest ok 50 lat.
  • CSOG
    17.11.2019 12:22
    Owcza demokracja.
    A ja demokracji nie pragnę, nie tęsknię za nią, nie pokładam w niej żadnej nadziei. Nie boję się demokracji, nie obawiam jej braku. Po prostu nie lubię. Ja biedna owieczka lub jak ktoś woli baran (może nawet głupi) wybieram Królestwo. Ja chcę dla swojego stada Króla, Dobrego Pasterza. Nie chcę aby wiódł mnie ktoś wybrany w wolnej elekcji albo w wyborach zwanych demokratycznymi (i nie wiem czemu wolnymi, gdy często żadnego wyboru nie ma po za „mniejszym złem”). Chcę aby był to Król, który przychodzi i oznajmia: jestem waszym Królem i Dobrym Pasterzem, będę się o was troszczył. Mój owczy lud jest ludem prostym i zgodnie z naturą jest ludem stadnym. I już sobie wyobrażam jak ku owej owianej legendą demokracji pchnięty począłby utyskiwać i narzekać: On nie z nas. Na dwóch a nie na czterech nogach chodzi, trawy nie gryzie, rogów nie ma, a i mowa jego jest inna niż nasze beczenie. A jakiegoż lepszego moglibyśmy wybrać? Wszystkie beczymy tak samo, a Jego głos inny lecz wszystkim nam dobrze znany. Skąd ze łbami przy ziemi mogłybyśmy dostrzec gdzie woda, gdzie zielone pastwiska, które On ze swojej wysokości widzi. Który z naszych choć najsilniejszych baranów ustrzegłby i obronił przed wilkiem albo całą wilków watahą? Kto by poszedł za jedną zgubioną ze stada, kto zawrócił z drogi w przepaść wiodącą? Tu przypominam sobie historię stada koleżanek świnek, które w szaleńczym pędzie same się stadnie w przepaść rzuciły. Szukały śmierci i zguby? Czy może ułudą demokracji zwiedzione, poróżniły się o własne racje każda z osobna do własnej przekonana. Może zgłupiały od sprzecznych komend: „W prawo! Nie w lewo! Do tyłu! Do przodu! Zabrakło im przewodnika, widzącego z góry, że oszalały i wśród demokratycznego kwiku pędzą ku swej zgubie?
    Ja nie chcę demokracji, nie lubię. Nie potrzebuje mieć własnego głosu aby wybrać najlepszego spośród swego stada baranów. Ja mam króla, którego nikt nie ogłaszał, nie wybierał nie ustanawiał bośmy jako stado za głupie. To on przyszedł i powiedział: Tak jestem królem. Tak powiedział i mnie to wystarcza. Ja na Niego stawiam, Jego wybieram. Chcę iść za jego głosem i na niego swój głos oddaję. Więc gdy nadejdzie czas i powiedzą możesz dokonać wyboru, zapytam: A kto do niego podobny? Bo ja już wybrałem. Kto tak naprawdę jest przeciw przyzwoleniu na zabijanie, nie tylko wybiera okoliczności w których mordowanie jest dozwolone? Kto gotów za mnie umrzeć, wybrać raczej śmierć niż uznać że człowiek w łonie mniej ważny niż mniejsze zło ogółu? Kto mnie i maleństwa w łonie nie poświęci dla sprawy? Kto równie odważny, sprawiedliwy prawy? Kto jeszcze obieca mnie zbawić? Nie ma kandydata? Więc nie mam wyboru. Co i tak bez znaczenia, bo ja już zdążyłem. Ja już wybrałem.
    • Matheus
      18.11.2019 10:10
      To wyznanie swego poddania Bogu. Jednak nie zwalnia ono od swojego życia i odpowiedzialności za nie na tym świecie. Sam Król powiedział wyraźnie: "Moje królestwo nie jest z tego świata", a faryzeuszom pragnącym przyłapać go podstępnie na złamaniu prawa rzymskiego w imię wiary (swej własnej religii zresztą) odpowiedział: "Oddaj Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie". Co więc istotne, nie mówi: "tego systemu nie lubię, więc to co ludzkie mnie nie obchodzi."; nie mówi też: "prawo rzymskie to dzieło szatana więc precz z nim." Nie. Bóg stał się człowiekiem i pokazał człowiekowi drogę do siebie w rzeczywistości jedynej, jaką człowiek ma za życia na ziemi: w rzeczywistości ludzkiej. Ten, który jako jedyny miał prawo wkroczyć na ten świat z całą starotestamentową boską siłą, przyszedł nań jako człowiek, ponieważ "tak ten świat umiłował"; przyszedł na TEN świat aby TEN świat zbawić. I swą moc okazał przyjmując, mimo swej boskości, z pełną pokorą cielesność TEGO świata, ze wszystkimi jej ograniczeniami.
      Jeżeli zatem uczynił to Król, to dlaczego jego poddany próbuje wskoczyć w buty Króla i przejść przez życie w swojej wersji tego, co On zrobić mógł? Czy nie jest wtedy jak ów sługa, który otrzymany jeden talent zakopał, by oddać to Panu, gdy ten przyjdzie? I co mu powie? "Uczyniłeś mnie człowiekiem, a ja twój dar zakopałem; dałeś mi do życia ten świat i wszystkie mi potrzebne narzędzia, ale nie podobały mi się; ten świat nie był dla mnie wystarczająco idealny. Więc oddaję tobie nienaruszone i nie użyte to, co mi dałeś." ?? Co może na to Król odpowiedzieć?? Chrystus dokładnie powiedział, gdzie jest miejsce takiego sługi. Prosto i krótko. Bez wydawania się w to, jakimi motywami kierował się sługa. Strach, pycha, lenistwo, wiara, że przecież Bóg że mną, więc nie muszę nic robić, on uczyni to za mnie... To nie ma żadnego znaczenia. Ważne jest jedno: zakopałeś, zlekceważyłeś, odrzuciłeś mój dar: to życie, ten rozum, tę wolę wolną.
      Demokracja jest częścią TEGO świata, stworzonego przez Boga; świata, który Bóg umiłował w całości: Żydów i Rzymian, prawo mojżeszowe i prawo rzymskie, ludzi z całą ich złożonością, pracę cieśli, choć sam jednym słowem mógł stworzyć dzieła piękniejsze, niż ludzkie. Nie wybrzydzał. Zbawił nas stając się człowiekiem na tej ziemi. Oparł się pokusie szatana przejścia przez ten świat na ramionach aniołów.
      doceń 10
  • Tobi
    17.11.2019 19:57
    Demokracja ateńska skazała mojego ulubionego filozofa Sokratesa na śmierć. A we współczesnych parlamentach przegłosowuje się skazywanie poczętych dzieci na śmierć bez możliwości obejrzenia chociażby jednego zachodu Słońca. "Demokracja bez wartości zamienia się w jawny lub ukryty totalitaryzm" (JPII).
    • Gość
      18.11.2019 12:07
      sokrates sam się domagał by go skazano zatem nie obarczaj demokracji
      doceń 9

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama