GN 42/2020 Archiwum

Bez trudności nie byłoby pielgrzymki

Już 34. raz - rok w rok - pielgrzymowała na Jasną Górę Maria Żwadło z Landzmierza w parafii Cisek.

– Teraz jest znacznie łatwiej pielgrzymować niż przed laty. Są dużo lepsze warunki spania, zaopatrzenia. Nie ma problemów ze świeżym jedzeniem. Kiedyś do Częstochowy donosiło się spleśniały chleb – opowiada siostra Maria Żwadło z 6 pomarańczowej, która w tym roku do Matki Bożej pielgrzymowała z dwiema córkami Urszulą i Bernadetą, a także trzema wnukami.

– To prawda, że kiedyś pielgrzymowało więcej osób, ale część z nich to byli turyści. Dziś ci, którzy idą, wiedzą po co to robią. Dzięki temu jest inny duch pielgrzymki – zauważa Maria Żwadło. Mówi, że pielgrzymowanie tak bardzo wciąga, że nie potrafi nie iść. – Są pęcherze, są otarcia, ale to trzeba znieść. Nagrzeszyło się, to trzeba pocierpieć – uśmiecha się. Idzie zawsze o własnych siłach z przodu grupy. – Jestem babcią całej grupy. W 6 pomarańczowej wszyscy mnie znają, a ja jestem z nimi bardzo zżyta – dopowiada.

Panią Marię do pielgrzymowania zachęciły siostry, które, gdyby w tym roku poszły, byłby to ich 35. raz. Z kolei pani Maria zachęciła swoje córki. I tak rodzinne pielgrzymowanie kwitnie. – W tym roku idę z intencją o szczęśliwe rozwiązanie dla wnuczki – mówi pani Maria i dopowiada: – Zachęcam każdego, żeby spróbował pójść pieszo na Jasną Górę. To wspaniałe przeżycie duchowe.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Pobieranie... Pobieranie...